Reklama

Problematyczne kredyty młodych Polaków

Prawie co piąty młody człowiek w wieku 18-24 lat posiada kredyt. Z danych BIK na luty 2017 roku wynika, że grupa prawie 600 tys. osób w tym przedziale wiekowym posiada 1 mln aktywnych kredytów. Łącznie mają do spłaty 6,81 mld złotych. Problemem są jednak opóźnienia w spłacie - takie są wyniki analizy Biura informacji Kredytowej.

Młodzi Polacy są aktywnymi konsumentami, mimo, że 76 proc. osób do 24 roku życia pozostaje na tzw. "garnuszku rodziców". Dzisiejsza młodzież w wieku od 18 do ok 24 lat jest pokoleniem szczególnie podatnym na wpływ idei konsumpcjonizmu.

Reklama

Tzw. pokolenie Z, a więc urodzeni w połowie lat 90-tych XX wieku, dorastało w dobrobycie, nie jest w żaden sposób obciążone poprzednim ustrojem politycznym Polski, większą uwagę przywiązuje do dobrej jakości produktów czy usług niż ceny. Pokolenie Z to w większości ludzie niecierpliwi, którzy chcą mieć wszystko "tu i teraz" - zauważają eksperci BIK.

W puli wszystkich kredytów zaciągniętych przez najmłodsza grupę dorosłych Polaków, niemal 70 proc. to kredyty konsumpcyjne, 15 proc. karty kredytowe, a 17 proc. limity w koncie osobistym. Jednocześnie dane BIK pokazują, że 2/3 posiadaczy karty kredytowej aktywnie się nią posługuje, podczas gdy ich rówieśnicy sprzed 10 lat korzystali z niej jedynie w 40 proc. Zupełnie odwrotna tendencja widoczna jest w wykorzystaniu limitów kredytowych w koncie osobistym - w roku 2017 liczba limitów debetowych spadła o 60 proc. w porównaniu do tej samej grupy wiekowej, ale sprzed 10 lat.

To co się jednak wybija najbardziej, to wzrost średniego zadłużenia młodego kredytobiorcy. Dziś jest to już ponad 11,5 tys. na osobę, podczas gdy w 2007 roku było to tylko 3,3 tys. zł. Można to tłumaczyć wyższymi potrzebami konsumpcyjnymi, które finansowane są przy wykorzystaniu kredytu.

- Obecny styl konsumpcji pokolenia młodych można uznać za spontaniczny, lubią spełniać swoje zachcianki, a zakupy stanowią sposób na spędzanie czasu i sprawiają im przyjemność. Taka postawa przejawia większą skłonność do zachowań ryzykownych w kwestii finansów niż u osób w starszych grupach wiekowych a także ich rówieśników 10 lat temu - tłumaczy prof. Rogowski, główny analityk kredytowy BIK.

Niestety rosną także opóźnienia w spłacie powyżej 90 dni, bo w roku 2007 było to 5 proc. udziału wśród młodych kredytobiorców, w 2017 roku jest już 12 proc. To pokazuje, że obecne pokolenie Z jest dużo mniej zdyscyplinowane i mniej odpowiedzialne na skutki swoich decyzji niż ich rówieśnicy sprzed 10 lat. To z kolei oznacza, że udzielanie pożyczek akurat tej grupie wiekowej jest obarczone wyższym ryzykiem.

- Można próbować to tłumaczyć ogólnym wzrostem wszelkich ryzykownych zachowań wśród młodzieży, częściowo może być to wynikiem warunków zatrudnienia młodych na rynku pracy, gdzie dominują elastyczne formy zatrudnienia a nie umowy o pracę, dające większą stabilizację i bezpieczeństwo - dodaje prof. Rogowski. Niedawno opublikowane dane BIG InfoMonitor, pokazały z kolei, że młodzi Polacy nie płacą terminowo nie tylko kredytów, ale także innych należności, między innymi za rachunków za telefon, gromadzą zaległości za alimenty, czynsz i jazdę na gapę.

mn

Dowiedz się więcej na temat: długi | młody | lokaty | kredyt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »