Zobacz również:
Tak samo odczuwają to konsumenci kupujący butle gazowe w celach kuchennych czy do ocieplania domów. Jest kilka głównych przyczyn wzrostu cen. Należy do nich ekonomiczny czynnik handlowy - czyli umowa pomiędzy państwami OPEC Plus. Jest to umowa, która spowodowała, że na rynku ropy naftowej - która jest skorelowana z innymi źródłami energetycznymi i różnymi rodzajami paliw - nastąpiło obniżenie podaży przez głównych producentów tych surowców.
LPG wytwarzane jest na dwa sposoby. Pierwszy z nich to możliwość produkcji w rafineriach w procesie obróbki ropy naftowej. Drugi proces przebiega bezpośrednio na polach naftowych - tam wytwarza się inne frakcje gazów. Gazy wydobywane podczas produkcji ropy naftowej to między innymi gazy ciekłe: propan, etan i wiele innych gazów.
W przypadku ograniczenia podaży wydobycie ropy naftowej naturalnie maleje - co automatycznie sprawia, że zmniejsza się także wydobycie gazów towarzyszących, z których wytwarzany jest LPG. Już teraz pewne jest to, że w perspektywie następnych miesięcy ceny LPG nadal będą rosły. Natomiast eksperci przewidują stabilizację cen autogazu na początku następnego roku.
- W przypadku głównego partnera, od którego importujemy prawie 65 proc. LPG, czyli Rosji, produkcja gazu LPG od początku obecnego roku spadła o około 16 proc. - to jest ponad milion ton w ciągu ostatnich 6 miesięcy. Żeby porównać skalę, Rosja produkuje rocznie ok. 17 milionów ton LPG - z czego 11 milionów konsumowanych jest na rynku wewnętrznym. Pozostałe 6 milionów przeznaczone jest na eksport. Polska konsumuje około 2,4 milionów ton LPG rocznie, natomiast produkuje około 500 tysięcy ton rocznie - powiedział serwisowi eNewsroom Mariusz Marszałkowski, ekspert portalu BiznesAlet.
- Ceny gazu na pewno będą rosły z dwóch powodów. Po pierwsze pod koniec czerwca wprowadzono sankcje na produkty sektora petrochemicznego i rafineryjnego w wyniku działań reżimu Łukaszenki. Unia Europejska zakazała sprowadzania do państw europejskich produktów wytworzonych na Białorusi. Polska również sprowadzała LPG z dwóch białoruskich rafinerii. Drugim najbardziej niebezpiecznym dla rynku LPG w Polsce czynnikiem jest wydarzenie z 5 sierpnia, kiedy na półwyspie Jamalskim doszło do eksplozji i pożaru w zakładzie obróbki kondensatu gazu - Gazprom Pererabotka. Zakład ten jest jednym z trzech największych rosyjskich zakładów przerobu kondensatu gazowego i produkcji LPG. W związku z tym duża część rosyjskiej produkcji została zatrzymana - dodał.
- Należy również podkreślić, że Polska jest dużym partnerem handlowym dla Rosji. Około 28 proc. eksportu rosyjskiego trafia właśnie do nas. Zatem perspektywy cenowe LPG są bardzo negatywne i prawdopodobnie w najbliższym czasie zobaczymy na stacjach benzynowych cenę nawet powyżej 3 złotych za litr tego paliwa. Przewidujemy, że ceny mogą ustabilizować się na początku 2022 roku - gdy wejdzie w życie kolejna korekta porozumienia naftowego, pozwalającego na zwiększenie wydobycia ropy naftowej. Będzie to także otwarcie nowych możliwości pozyskiwania kondensatu gazowego. Jednak ceny nie spadną radykalnie. Myślę, że będzie to spadek o kilkadziesiąt groszy. Uważam, że na koniec roku 2022 cena LPG będzie sięgać około 2,5 złotego - analizuje Marszałkowski.
BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami









