Reklama

Rekompensaty za wysokie rachunki za ciepło coraz bliżej. Pilny projekt na sejmowej komisji

Sejmowa komisja rozpoczęła prace nad pilnym rządowym projektem gwarantującym rekompensaty, w przypadku jeśli wzrost cen ciepła przekroczył 40 proc. w stosunku do cen obowiązujących 30 września 2022 r. Rozwiązanie ma dotyczyć zarówno kosztów ogrzewania w kaloryferach, jak i ciepłej wody i ma być stosowane do końca tego roku.

  • Sejmowa komisja zajęła się pilnym projektem ustawy dotyczącym rekompensat za wysokie koszty ogrzewania.
  • Nowelizacja ustawy ma zapewnić, że podwyżki cen ciepła nie przekroczą 40 proc., a jeśli tak się stało, przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają rekompensaty. 
  • Rozwiązania mają objąć zarówno koszty ogrzewania w kaloryferach, jak i ciepłej wody.

Podczas prac sejmowej Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych rozpoczęto pierwsze czytanie pilnego rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw oraz niektórych innych ustaw. 

Reklama

Rozwiązanie ma działać do końca roku

Jak podkreślała wiceminister klimatu i środowiska Anna Łukaszewska-Trzeciakowska procedowana nowelizacja ustawy stanowi "dodatkowe narzędzie" służące ochronie gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej przed drastycznymi podwyżkami cen ciepła. Podkreśliła, że dotyczy to zarówno ciepła w kaloryferach, jak i ciepłej wody. 

Wiceszefowa resortu tłumaczyła, że wprowadzony już mechanizm wsparcia, który obowiązuje od 1 października opiera się na tzw. średnich cenach wytwarzania ciepła z rekompensatą, które w zależności od stosowanego paliwa wynoszą 103,82 zł/GJ dla węgla i 151,98 zł/GJ dla gazu ziemnego.

- Natomiast ceny wytwarzania ciepła (...)  nie uwzględniały kosztu przesyłu ciepła. Wartości te opierały się na średnich cenach na poziomie krajowym, dlatego w niektórych przypadkach zidentyfikowaliśmy sytuacje, w których pomimo zastosowania tych ustawowych limitów (...) procentowy wzrost kosztów z perspektywy indywidualnego odbiorcy ciepła był relatywnie wysoki, wyższy niż 40 proc. Mimo zastosowania granicy 103 lub 150 zł w poszczególnych przypadkach, szczególnie w sytuacji, kiedy poprzednie umowy na dostawy paliw były zawierane dużo wcześniej  - mówiła Łukaszewska-Trzeciakowska. 

Proponowane rozwiązanie ma obowiązywać do końca 2023 roku, a więc dłużej niż do zakończenia sezonu grzewczego.

- Nastąpi korekta rozliczeń z odbiorcami i do końca grudnia 2023 będzie zagwarantowana ochrona gospodarstw domowych i instytucji użyteczności publicznej (...) W ogromnej rzeszy przypadków ten wzrost jest dużo niższy, właśnie przez ten mechanizm, który już funkcjonuje np. 12, 18, 20 proc. - mówiła wiceminister, zapewniając, że podwyżki te nie zostaną zaokrąglone "w górę" do 40 proc. 

Rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych

Procedowana w Sejmie ustawa zakłada wypłatę rekompensat w przypadku jeśli wzrost cen ciepła przekroczył 40 proc. w stosunku do cen obowiązujących 30 września 2022 r. Przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają wyrównanie, dzięki czemu finalni odbiorcy nie zostaną obciążeni dodatkowymi kosztami. 

Jak napisano na stronie KPRM: "w ten sposób wzrost cen ciepła dla odbiorców na cele mieszkaniowe i użyteczności publicznej ulegnie dodatkowemu ograniczeniu do ustalonego poziomu, który będzie zależny od historycznych cen dostawy ciepła".  Maksymalna cena netto na ciepło dotyczy również limitu, który wynika ze średniej ceny wytwarzania ciepła z rekompensatą. "Chodzi o to, aby nie doszło do nadmiernych wzrostów cen ciepła w tych lokalizacjach, w których podwyżki cen ciepła zaszły przed 30 września 2022 r. W takim przypadku, w rozliczeniach z odbiorcami, przedsiębiorstwo ciepłownicze będzie musiało wykorzystywać cenę, która jest korzystniejsza dla odbiorcy" - podano w komunikacie.

Zgodnie z ustawą z września 2022 r. na rekompensaty dla wytwórców ciepła, dodatki dla gospodarstw domowych i podmiotów wrażliwych przeznaczono 10 mld zł. Skierowany w piątek do Sejmu projekt podnosi tę kwotę do 14,5 mld zł. Jak wynika z Oceny Skutków Regulacji, dodatkowe wydatki w wysokości 4,5 mld zł zaplanowano na rok 2023 r. Zakładany w nowelizacji mechanizm przewiduje, że wzrost cen dostaw ciepła systemowego, obejmujących wszystkie opłaty i stawki nałożone na odbiorcę, nie może być większy niż 40 proc. w stosunku do cen obowiązujących 30 września 2022 r.

PB

Zobacz również:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »