Reklama

Roaming. Koniec z gigantycznymi rachunkami

W piątek, 1 lipca, w całej UE wchodzi w życie nowe rozporządzenie ws. roamingu. Uniemożliwi ono m.in. operatorom obniżanie jakości usług za granicą i będzie chronić użytkowników przed niespodziewanie wysokimi rachunkami.

Nowe unijne przepisy będą obowiązywać przez najbliższe 10 lat, czyli do 2032 r. Ulepszą one wprowadzone w UE w 2017 r. regulacje zapewniające podróżnym możliwość korzystania z bezpłatnego roamingu na terytorium UE. Obecny system, po angielsku zwany potocznie "Roam Like At Home", zrównał ceny roamingu z cenami krajowymi i chronił obywateli przed dodatkowymi opłatami za połączenia, SMS-y lub korzystanie z internetu podczas podróży po UE. Nowy - ma jeszcze lepiej chronić konsumentów.

5G w kraju i za granicą

Nowe regulacje uniemożliwią operatorom obniżanie jakości usług za granicą. Oznacza to, że konsumenci, którzy zazwyczaj korzystają np. z usług 5G w kraju, będą mogli również korzystać z usług roamingu 5G, pod warunkiem, że będą one dostępne w danym kraju. Dotychczas - jak informuje europejska organizacja konsumentów BEUC - spowalnianie transferu danych podczas roamingu było częstą praktyką wielu firm telekomunikacyjnych, które przenosiły użytkowników do gorszych jakościowo sieci. Przyznała się do tego choćby sieć O2 oferująca swoje usługi m.in. w Niemczech, Czechach, Słowacji czy Irlandii. Zresztą, jak ujawniły unijne badania Eurobarometr, 33 proc. respondentów, którzy podróżowali za granicę doświadczyło mniejszej prędkości internetu mobilnego niż w kraju, a 28 proc. wskazało na niższy standard sieci za granicą (np. 3G zamiast 4G). Takie praktyki nie będą już możliwe, chyba że operator nie będzie miał technicznej możliwości zapewnienia takiej samej jakości usług. W tej sytuacji jednak będzie miał obowiązek wyraźnego poinformowania klientów.

Reklama

- Minęły już czasy, kiedy konsumenci nie korzystali ze swoich telefonów w innym kraju UE w obawie przed szokującym rachunkiem po powrocie do domu. Nowe przepisy wprowadzą teraz dodatkowe ulepszenia. Takie choćby jak rozwiązanie problemu niższej jakości usług, których konsumenci czasami doświadczają podczas roamingu, ponieważ operator umieszcza ich w sieci 3G zamiast 4G - komentuje Ursula Pachl, wicedyrektorka BEUC.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Ochrona konsumentów

Ulepszone regulacje mają też chronić konsumentów przed nieoczekiwanie wysokimi rachunkami. I tak, podróżni mogą bezwiednie ponieść bardzo wysokie koszty, gdy ich telefon połączy się z inną siecią niż naziemna, np. podczas podróży samolotem lub statkiem lub jeśli połączy się z siecią operatora spoza UE. Chodzi o takie sytuacje, kiedy osoba znajduje się np. przy granicy polsko-ukraińskiej czy polsko-białoruskiej i jej telefon automatycznie połączy się z siecią tamtejszego operatora. Dotychczas takie, nawet kilkuminutowe, połączenie wiązało się z zaskakująco wysokimi kosztami. Nowe rozporządzenie zobowiązuje operatorów do wyraźnego ostrzegania i informowania klientów oraz automatycznego przerwania takiej usługi, gdy koszt osiągnie 50 euro lub inny z góry określony limit. Operatorzy będą mogli też oferować dodatkowe usługi, takie jak możliwość rezygnacji z roamingu w samolotach i na statkach.

Przepisy mają również uniemożliwić operatorom naliczanie dodatkowych opłat za połączenia serwisowe.

- Podczas podróży za granicę może wystąpić potrzeba połączenia się z obsługą klienta, punktem informacyjnym czy ubezpieczycielem. Choć usługi te są często bezpłatne lub tańsze podczas korzystania w kraju, to konsumenci często ponoszą szokujące opłaty przy połączeniach zza granicy. Od tej pory operatorzy będą zobowiązani do odpowiedniego informowania swoich klientów o dodatkowych opłatach za granicą, aby umożliwić im dokonywanie świadomych decyzji w zakresie skorzystania z takich usług - tłumaczą unijni urzędnicy.

Czas na tańsze połączenia wewnątrz UE?

Rozporządzenie zapewnia też obywatelom lepszy i bezpłatny dostęp do zgłoszeń alarmowych wraz z lokalizacją osoby wykonującej połączenie. Do czerwca 2023 r. operatorzy zobowiązani są automatycznie informować obywateli za pośrednictwem SMS o możliwości dostępu do służb ratunkowych np. za pośrednictwem jednolitego europejskiego numeru alarmowego 112 lub innych alternatywnych sposobów dostępu dla osób z niepełnosprawnością, jak komunikacja tekstowa w czasie rzeczywistym lub dostęp do aplikacji. Na regulacjach skorzystają też firmy telekomunikacyjne, ponieważ nowe rozporządzenie przewiduje niższe opłaty hurtowe za dostęp do sieci - i tak np. w zakresie transferu danych mają one spaść z 2 euro/GB w 2022 r. do 1 euro/GB w 2027 r.

Organizacje konsumenckie podkreślają jednak, że UE nadal nie rozwiązała problemu wysokich opłat za połączenia głosowe lub tekstowe na numery zagraniczne w ramach UE. I tak, opłaty za połączenie np. z numeru polskiego na niemiecki nadal pozostają wysokie.

- Konsumenci nadal płacą wysokie ceny, gdy dzwonią z domu do kogoś, kto mieszka w innym kraju UE. Na jednolitym rynku europejskim nie ma uzasadnienia dla tych nieproporcjonalnych kosztów. Cena, jaką płacą konsumenci, powinna być bardziej zbliżona do kosztów połączeń krajowych i odzwierciedlać rzeczywiste koszty ponoszone przez operatorów telekomunikacyjnych w związku z połączeniem wewnątrzunijnym - uważa wiceszefowa BEUC.

Jowita Kiwnik Pargana, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »