Rodzina Trumpa bogaci się na kryptowalutach. Zaczęło się od sprzedaży tokenów World Liberty Financial
Jeszcze kilka lat temu Donald Trump publicznie krytykował kryptowaluty, określając bitcoina mianem "oszustwa". Zmiana nastąpiła w 2024 r., tuż przed wyborami prezydenckimi, gdy ruszyła sprzedaż tokenów platformy World Liberty Financial. Projekt, promowany jako alternatywa dla tradycyjnych finansów, okazał się wyjątkowo dochodowy - w pierwszej połowie roku przedsięwzięcia kryptowalutowe wygenerowały ponad 800 mln dolarów - pisze "Rzeczpospolita".
Dochody uzyskane przez rodzinę Trumpów z rynku kryptowalut w pierwszych sześciu miesiącach roku wielokrotnie przewyższyły wpływy z ich klasycznych przedsięwzięć. Tradycyjne źródła biznesu przyniosły bowiem jedynie 33 mln dolarów z pól golfowych i resortów należących do prezydenta oraz 23 mln dolarów z opłat licencyjnych za wykorzystanie nazwiska Trump przez zagranicznych deweloperów nieruchomości - wynika z szacunków Reutersa.
"Bez nazwiska Trumpa WLF nie pozyskiwałoby takich pieniędzy" - zauważa w rozmowie z Reutersem Seoyoung Kim, profesor finansów na Uniwersytecie Santa Clara, specjalizująca się w analizie kryptowalut, cytowana przez "Rzeczpospolitą".
Synowie prezydenta, Donald Jr. i Eric, aktywnie promują rodzinne projekty na rynkach Europy, Azji i Bliskiego Wschodu. Równolegle rozwijają American Bitcoin, spółkę wydobywczą, której giełdowy debiut znacząco podniósł ich osobiste wyceny majątkowe. Według szacunków "Forbesa" majątek Donalda Jr. w ciągu roku wzrósł kilkukrotnie, a Eric Trump na krótko dołączył do grona miliarderów. Eksperci rynku podkreślają, że kluczowym aktywem pozostaje samo nazwisko, bez którego skala finansowania byłaby nieporównywalnie mniejsza.
Kontrowersyjne relacje Trumpa. Wobec tych osób toczyły się postępowania
World Liberty Financial stała się centralnym punktem kryptowalutowego imperium Trumpów. Na papierze jej wartość liczona jest w miliardach dolarów, a sprzedaż tokenów przyniosła rodzinie bezprecedensowe zyski. Równocześnie rośnie fala krytyki. Specjaliści od etyki wskazują na konflikt interesów wynikający z połączenia prywatnych przedsięwzięć finansowych z urzędem prezydenta i jego wpływem na regulacje rynku kryptowalut. W kampanii wyborczej sektor ten zasilił polityczne zaplecze Trumpa setkami milionów dolarów, licząc na późniejsze złagodzenie prawa.
Kontrowersje wzbudzają również relacje z globalnymi magnatami kryptowalut, wobec których wcześniej toczyły się postępowania regulacyjne. Jedną z najczęściej przywoływanych spraw jest przypadek Justina Suna, hongkońskiego miliardera z branży kryptowalut, któremu w 2023 r. amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zarzuciła działania o charakterze oszukańczym. Postępowanie zostało jednak wstrzymane już kilka tygodni po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu - niemal równolegle z deklaracją Suna o zwiększeniu inwestycji w tokeny World Liberty do 75 mln dolarów. Jeszcze więcej emocji budzi sprawa Changpenga Zhao, twórcy giełdy Binance, wcześniej skazanego za naruszenia finansowe, który uzyskał prezydenckie ułaskawienie po nawiązaniu współpracy biznesowej z rodziną Trumpów.












