Reklama

Rząd boi się kredytów we frankach. Planuje pomoc

Jest szansa na pomoc dla osób spłacających kredyty we frankach szwajcarskich. Nagłego wzrostu kursu waluty boi się premier. Ewa Kopacz poprosiła szefa Komisji Nadzoru Finansowego o informację na temat tego, o ile mogą wzrosnąć raty kredytów hipotecznych w tej walucie, gdyby frank nagle podrożał.

Pomoc dla osób, które mają kredyty we frankach zależeć będzie od tego, czy rzeczywiście polskiej gospodarce grozi nagły wzrost rat kredytów. Teoretycznie taki problem dotyczyłby około 700 tysięcy polskich rodzin. Ostatnio część analityków ostrzega przed ryzykiem wzrostu franka.

Reklama

- Najpierw wszystko trzeba zobaczyć i przeanalizować, na ile ta sytuacja się zmieniła - mówi RMF FM główny doradca gospodarczy Ewy Kopacz i były premier Jan Krzysztof Bielecki.

- Na razie chuchajmy na zimne, ale nie panikujmy, bo w interesie rządu szwajcarskiego na pewno nie jest w tej chwili silne umocnienie franka szwajcarskiego, kiedy Szwajcaria - otoczona krajami europejskimi - musi odczuwać stagnację, w której znalazła się Europa Zachodnia - dodaje.

Doradca premier pytany, czy Ewa Kopacz rozważa wsparcie dla osób, które mają kredyty we frankach, Bielecki powiedział: - Żeby to rozważać, trzeba mieć dobrą informację. Na tym etapie nie jest rozważane.

Jak ocenił, polski sektor bankowy "jest bardzo odporny na wszystkie ewentualne szoki, które mogłyby wystąpić w gospodarce europejskiej".

"Nie" dla referendum

Narodowy Bank Szwajcarii chce zablokować planowane na 30 listopada referendum ws. ściągnięcia z powrotem do kraju rezerw złota z zagranicy i obowiązku pokrycia w kruszcu 20 proc. aktywów banku. Według banku, grozi to ograniczeniami w polityce monetarnej. Jeśli Szwajcarzy opowiedzą się za proponowanymi zmianami, zdaniem analityków będzie to miało olbrzymie skutki dla samej Szwajcarii, wpłynie na ceny złota na świecie, a nawet może odbić się na globalnym systemie walut.

Referendum ma odbyć się z inicjatywy "Ratujmy szwajcarskie złoto" zgłoszonej przez konserwatywną Szwajcarską Partię Ludową (SVP), która zebrała wymagane 100 tys. głosów. Szwajcarzy mają wypowiedzieć się, czy chcą zakazu sprzedaży złota przez SNB i sprowadzenia szwajcarskiego złota z USA, oraz zobowiązania SNB do zwiększenia rezerw w złocie z ośmiu do przynajmniej 20 procent.

Krzysztof Berenda

RMF FM/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »