Darmowe leczenie uchodźców gwarantuje od marca 2022 r. przyjęta przez rząd PiS specustawa o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych za 2024 r. wynika, że składki społeczne i emerytalne płaci w naszym kraju 787 tys. obywateli Ukrainy. Do grupy tej należą zarówno uchodźcy, jak i osoby, które nie mają takiego statusu.
Zakazać dostępu. Prezydent Nawrocki uzasadnia
Dziennik "Rzeczpospolita" informuje, że rząd i lekarze potwierdzają przypadki "turystyki medycznej" mieszkańców Ukrainy do Polski. Sytuacja ma mieć miejsce przede wszystkim na terenach przygranicznych. Ograniczenie katalogu świadczeń opieki zdrowotnej, finansowanych z Funduszu Pomocy, z jakich mogą korzystać obywatele Ukrainy, ma przeciwdziałać w Polsce ryzyku nadużywania przez nich prawa do opieki zdrowotnej.
Prezydent Karol Nawrocki domaga się odebrania prawa do darmowych świadczeń zdrowotnych dla niepracujących mieszkańców Ukrainy. Przypomina, że dostęp do tej opieki zdrowotnej daje Polakom ubezpieczenie zdrowotne. Muszą albo pracować i opłacać składki lub posiadać status bezrobotnego.
Zgodnie z przyjętą przez rząd PiS specustawą, obywatele Ukrainy, których pobyt jest uznawany za legalny i którzy mają status uchodźcy wojennego, automatycznie uzyskują dostęp do pełnych świadczeń zdrowotnych. W opinii prezydenta, "sytuacja taka uprzywilejowuje obywateli Ukrainy wobec obywateli Rzeczypospolitej Polskiej" - cytuje Karola Nawrockiego "Rzeczpospolita".
Nie odcinać, tylko ograniczyć. Propozycja rządu
Rząd zaś chce utrzymania wszystkich świadczeń dla ukraińskich dzieci do 18. roku życia. Dorosłym Ukraińcom - odpowiada "Rz" Ministerstwo Zdrowia - mają nadal przysługiwać świadczenia gwarantowane określone w tzw. rozporządzeniach koszykowych, z wyjątkiem jedenastu wyłączeń. "Dorośli Ukraińcy, którzy nie pracują w Polsce i nie są ubezpieczeni, nie będą mogli korzystać z leczenia uzdrowiskowego i rehabilitacji leczniczej, programów zdrowotnych (np. profilaktyki raka szyjki macicy czy raka piersi), leczenia stomatologicznego, a także środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych refundowanych przez państwo" - wylicza cytowany przez "Rz" resort zdrowia.
Grupa ta zostałaby też wykluczona z programów lekowych służących przede wszystkim leczeniu onkologicznemu z zastosowaniem drogich leków innowacyjnych. Nie miałaby dostępu do ratunkowych technologii lekowych, a także świadczeń opieki zdrowotnej polegających na przeszczepianiu lub zastosowaniu u ludzi komórek, a także tkanek i narządów. Niedostępne byłyby też planowane zabiegi endoprotezoplastyki i usunięcia zaćmy. Państwo nadal sfinansowałoby opiekę ginekologiczną i położniczą oraz dostęp do programu "Moje Zdrowie - Bilans zdrowia osoby dorosłej" - wylicza "Rz".
Ukraińcy w Polsce. Koszty i zyski
Zgodnie z wyliczeniami Ministerstwa Zdrowia, wprowadzając rządowy projekt ograniczeń dostępu do świadczeń, w 2026 r. rząd zaoszczędzi 176,2 mln zł, 14,6 mln zł miesięcznie - informuje "Rz". Propozycja prezydenta Karola Nawrockiego, by je całkowicie zlikwidować dla nieubezpieczonych obywateli Ukrainy - cztery razy więcej.
Ministerstwo Zdrowia informuje "Rz", że w 2024 r. koszty medyczne uchodźców z Ukrainy wyniosły ponad 747 mln zł, z czego 0,5 mln zł leczenie szpitalne. Najwyższe pozycje zajęła podstawowa opieka zdrowotna (blisko 48,5 mln zł) i ambulatoryjna opieka specjalistyczna (blisko 50 mln zł) oraz leczenie stomatologiczne - 34,6 mln zł. Leki refundowane kosztowały ponad 21 mln zł.
W 2024 r. przebywający w Polsce Ukraińcy dołożyli do gospodarki - poprzez swoją pracę i zakupy - 2,7 proc. PKB. Przekłada się to na 98,7 mld zł.














