Reklama

Zarobisz 12 złotych na litrze!

Szwedzki Urząd Rolnictwa ma nową broń w walce z procederem sprzedawania m.in. polskich truskawek jako szwedzkich. Litr szwedzkich truskawek kosztuje w Szwecji ponad 20 zł, cena litra polskich owoców wynosi ponad 8 zł.

W tym roku pochodzenie owoców, które trafiają do sklepów, jest badane w specjalistycznym laboratorium.

Co roku szwedzkie media donoszą o oszustach oferujących zagraniczne truskawki w kartonikach z napisem "svenska jordgubbar", czyli "szwedzkie truskawki". Na tym procederze sprzedawcy sporo zarabiają, zwłaszcza w tym sezonie, gdyż z powodu nieurodzaju w Szwecji spowodowanego długą i ciężką zimą tutejsze truskawki są ponad dwa razy droższe od tych sprowadzanych z zagranicy.

W tym roku po raz pierwszy ma być wiadomo dokładnie, skąd pochodzą "podejrzane" truskawki. Owoce wysyłane są do specjalistycznego laboratorium Agroisolab w Niemczech. Jego pracownicy na podstawie składu chemicznego próbki są w stanie dokładnie oszacować państwo i region produktu.

Reklama

W poprzednich latach często jako szwedzkie sprzedawane były również polskie truskawki.

- W tym roku jeszcze nie było takiego przypadku, jednak wciąż czekamy na wyniki badań - mówi PAP inspektor Urzędu Rolnictwa Waldemar Ibron. Według niego, nieurodzaj truskawek w Polsce może sprawić, że w ogóle mniej tych owoców trafi w tym sezonie na szwedzki rynek. Litr szwedzkich truskawek kosztuje w Szwecji 50 koron (ponad 20 zł), cena litra polskich owoców wynosi 20 koron (ponad 8 zł).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »