Reklama

MF: Dwa tysiące firm miesięcznie korzysta z ulgi w VAT na złe długi

Po nowelizacji przepisów od stycznia mniej więcej dwa tysiące firm miesięcznie korzysta z ulgi w VAT na złe długi - poinformowało PAP Ministerstwo Finansów. Według fiskusa wzrasta zainteresowanie przedsiębiorców tym rozwiązaniem.

Wprowadzona w drodze tzw. trzeciej ustawy deregulacyjnej nowelizacja ustawy o VAT zmieniła m.in. zasady korzystania z ulgi w VAT na złe długi. Skrócono termin na rozliczenie tzw. złych długów ze 180 dni do 150, wprowadzono też rozwiązania dyscyplinujące firmy, które zalegają z zapłatą faktur. Zgodnie z obowiązującymi od stycznia tego roku przepisami, jeżeli dłużnik nie uregulował faktury w ciągu 150 dni, musi złożyć korektę deklaracji podatkowej VAT i odprowadzić naliczony w niej podatek do urzędu skarbowego. Prawo do korekty i odzyskania odprowadzonego podatku przysługuje też wierzycielowi, który nie uzyskał zapłaty w terminie.

Reklama

"Ilość zawiadomień o skorygowaniu podstawy opodatkowania oraz kwoty podatku należnego (VAT-ZD) waha się miesięcznie w granicach dwóch tysięcy, zaś kwota skorygowanego podatku należnego z tego tytułu, to rząd ponad 20 milionów złotych (miesięcznie)" - poinformowało PAP biuro prasowe resortu finansów. Ministerstwo zaznaczyło, że nie dysponuje jednak odpowiednimi danymi za rok ubiegły, co mogłoby umożliwić obiektywną ocenę, czy zainteresowanie ulgą na złe długi w VAT zwiększyło się. "Subiektywnie - taki wzrost jest sygnalizowany przez organy podatkowe" - dodano.

MF zaznaczyło, że ulga na złe długi jest neutralna dla budżetu państwa. "Zgodnie z obowiązującymi regulacjami w tym zakresie, w przypadku dokonywanej przez podatnika (wierzyciela) korekty podstawy opodatkowania oraz podatku należnego, analogiczna korekta powinna nastąpić po stronie podatku naliczonego u podatnika (dłużnika). Mając powyższe na uwadze, Ministerstwo Finansów nie przewidywało i nie przewiduje skutków finansowych z tego tytułu mających wpływ na dochody budżetu państwa w 2013 r." - wskazano.

MF zaznaczyło, że monitoruje skalę wykorzystania procedury ulgi na złe długi przez przedsiębiorców. Zebrane przez dłuższy czas informacje pozwolą ministerstwu ocenić funkcjonalność wprowadzonych rozwiązań legislacyjnych i stopień zainteresowania nimi firm.

Doradca podatkowy z kancelarii Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy Konrad Piłat zwrócił uwagę, że wprowadzona w tym roku zmiana jest przyjazna wierzycielom. Według niego przepisy obowiązujące do końca ubiegłego roku nie zachęcały ich do korzystania z ulgi na złe długi.

- Musieli oni zawiadomić dłużnika, że jeżeli nie zapłaci faktury w określonym terminie, to skorzystają z ulgi na złe długi, co będzie skutkowało koniecznością zapłaty podatku przez kontrahenta zalegającego z płatnością. Wierzyciele niezbyt chętnie korzystali z ulgi, bowiem obawiali się utraty kontraktów. Zgodnie z obecnymi przepisami dłużnik ma obowiązek skorygowania deklaracji i zapłaty podatku naliczonego bez względu na to, czy wierzyciel chce skorzystać z ulgi na złe długi, czy nie - wyjaśnił Piłat.

Jego zdaniem zmiana wydaje się bardzo sensowna - wymusza regulowanie należności w terminie bez konieczności angażowania wierzyciela w ten proces. Piłat zwrócił też uwagę, że w nowelizacji wprowadzono karę finansową dla firm, które nie zapłacą w terminie faktury i jednocześnie nie odprowadzą podatku do urzędu skarbowego.

- Grozi za to kara w wysokości 30 proc. podatku wynikającego z niezapłaconych faktur. To dodatkowy bat na dłużników, dyscyplinujący ich do regulowania należności - powiedział Piłat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »