Reklama

Piechociński: Polska musi walczyć o zagranicznych inwestorów

- W ciągu najbliższych lat musimy wzmocnić naszą konkurencyjność, by przyciągnąć większą liczbę inwestorów do Polski - mówił w środę wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. W jego ocenie, naszym atutem jest m.in. stabilność polityczna.

W środę odbyła się konferencja "Jak nie tracić inwestycji zagranicznych?" którą przygotował Ośrodek Dialogu i Analiz THINKTANK. Według jego ekspertów Polsce potrzebna jest nowa spójna strategia przyciągania inwestorów zagranicznych oraz budowanie zaufania wśród tych, którzy już w naszym kraju działają. Podkreślili też, że istotne jest zdefiniowanie nowych przewag konkurencyjnych, innych niż niskie koszty pracy; opracowanie zachęt dla inwestorów, lepsza reklama naszych atutów za granicą, czy wzmocnienie roli Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Reklama

Jak mówił podczas konferencji Rafał Antczak z firmy doradczej Deloitte, z inwestycjami zagranicznymi w Polsce dzieje się coś złego. - Inwestycje zagraniczne do Polski zaczynają opornie przychodzić - stwierdził. Zaznaczył przy tym, że Polska może wygrywać jako miejsce lokalizacja nowych inwestycji. - Należy informować inwestorów, że Polska jest krajem stabilnym, z pełnymi gwarancjami i to właśnie tu trzeba inwestować - mówił.

Podkreślił, że nasz kraj znalazł się w pułapce "średniego rozwoju". - Statystycznie 80 proc. krajów z tej pułapki nie wychodzi - zostaje już na poziomie średniego rozwoju albo spada. Pozostałe 20 proc. przechodzi do historii ekonomii jako kraje, które awansowały. Od nas zależy, którą ścieżką podążymy - powiedział.

Obecny na spotkaniu wicepremier i minister gospodarki podkreślił, że Polska należy do krajów, które wykorzystują swoją atrakcyjność gospodarczą. - Silna polska gospodarka i solidne podstawy jej dalszego rozwoju gwarantują opłacalność inwestycji w naszym kraju - mówił. Dodał, że w ciągu ostatnich 20 lat zainwestowano w Polsce prawie bilion złotych. Podkreślił, że ważne jest, by inwestorzy obecni już w Polsce również swoje zyski inwestowali u nas.

- Mamy przed sobą trzy lata, w trakcie których albo umocnimy przemysłowy potencjał poprzez inwestycje kapitału polskiego i zagranicznego, (...) albo zaczniemy coraz bardziej odstawać - dodał.

Wskazał też, że w Polsce działa 58 tys. eksporterów i "jeśli w ciągu najbliższych pięciu lat nie podwoimy tej liczby, to już się cofniemy".

Ocenił, że "polska gospodarka nie będzie się już skutecznie bronić przed przewagą konkurencyjną Mołdawii, Rumunii w płacach, ani w wysokości podatków". Dlatego - mówił - aby przyciągać inwestorów potrzeba m.in. stabilności i przewidywalności politycznej.

Podkreślił też, że Polska musi stworzyć "najprzyjaźniejsze, nie tylko dla inwestorów zagranicznych, otoczenie do prowadzenia działalności gospodarczej". - Tutaj są dwa obszary, które w mojej ocenie na przestrzeni najbliższych trzech lat są decydujące - dodał. Wskazał tu funkcjonowanie aparatu skarbowego i administracji oraz sądownictwo gospodarcze, które wymagają naprawy.

"Kolejnym atutem, który musi dać nowoczesne państwo nowoczesnej gospodarce, to świetne kadry na poziomie menedżerskim, wyższym i średnim zawodowym" - mówił.

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »