Sejm zdecydował w sprawie składki zdrowotnej. Marszałek senior: "Opanujcie się"
W piątek Sejm przyjął projekt ustawy o obniżeniu składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Lewica grzmi o upadającej służbie zdrowia, marszałek senior przypomina, jak bardzo Polski Ład zepsuł polską przedsiębiorczość. "Opanujcie się", mówił w Sejmie Marek Sawicki.
Projekt ustawy obniżający składkę zdrowotną dla przedsiębiorców przeszedł przez komisje, a pod obrady Sejmu miał trafić już w czasie poprzednich obrad. Z góry brak poparcia dla tych zmian zapowiadała Lewica, przeciwna była także minister zdrowia Izabela Leszczyna. Ostatecznie jednak minister zdrowia zmieniła zdaniem, a za był także jeden z posłów PiS. Sejm przyjął ustawę.
Rząd proponuje dwie stawki wymiaru składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Ryczałtowej przy niższych dochodach i procentowej od nadwyżki dochodów. Zryczałtowana stawka miałaby wynosić 9 proc. od 75 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę. Druga ze stawek (4,9 proc. lub 3,5 proc.) obliczana miałaby być od nadwyżki dochodów powyżej 1,5-krotności lub 3-krotności przeciętnego wynagrodzenia zależnie od formy opodatkowania.
Minister finansów zapewniał już wielokrotnie, że obniżka składki zdrowotnej dla przedsiębiorców nie odbędzie się kosztem NFZ. Zmiany miałyby wejść w życie od stycznia 2026 roku, a brakujące 5 mld zł w NFZ miałby pokryć budżet państwa.
- Nasz rząd krok po kroku odwraca katastrofalne skutki Polskiego Ładu (...) NFZ nie poniesie żadnych konsekwencji wprowadzanego dzisiaj rozwiązania - mówił w piątek Andrzej Domański tuż przed głosowaniem.
Minister wymienia, że rząd od początku kadencji wspiera przedsiębiorców. "Skończyliśmy z tym absurdem" - mówił Domański, gdy wspominał o naliczaniu składki zdrowotnej od sprzedaży środków trwałych. Wylicza także, że doszło do obniżenia składki minimalnej, a trzecim krokiem jest zmiana w składce zdrowotnej, która wesprze 2,5 mln polskich przedsiębiorców.
Wcześniej w Sejmie Marek Sawicki uspokajał nastroje. Przypominał, że Polski Ład spowodował likwidacje ponad 600 tys. przedsiębiorstw, a koalicja rządowa zadeklarowała, że ten trend obróci. "Opanujcie się", mówił w Sejmie do przedstawicieli Lewicy.
Problem w tym, że nie zmieni się wysokość składki zdrowotnej opłacanej przez pracowników zatrudnionych na umowie o pracę, a część parlamentarzystów nie wierzy, by NFZ miał nie ucierpieć na zmianach.
Koalicja Obywatelska zapowiadała, że trzecie czytanie projektu ustawy obniżającej składkę zdrowotną dla przedsiębiorców wkrótce trafi pod obrady Sejmu. Pojawiały się jednak głosy, że nie stanie się to przed wyborami prezydenckimi. Lewica zapowiadała, że nie poprze ustawy. Podobne stanowisko przedstawiała minister zdrowia Izabela Leszczyna.
Los obniżki składki zdrowotnej dla przedsiębiorców był zatem w rękach posłów PiS. Ci zapowiadali poparcie ustawy, jeśli ubytek finansów w kasie NFZ zastanie zrekompensowany z budżetu.
W Sejmie ustawę poparło 213 posłów, przeciw było 190, wstrzymało się 25. Wstrzymali się posłowie Konfederacji i Republikanie. Przeciw była większość przedstawicieli PiS - wyłamał się jedynie jeden poseł opozycji, który poparł ustawę. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom za ustawą ostatecznie była także Izabela Leszczyna.