Szef amerykańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych ogłosił podpisanie umowy podczas konferencji w Houston. Wystąpił tam u boku prezesa TotalEnergies Patricka Pouyanne.
Gigant energetyczny TotalEnergies poinformował w poniedziałek, że zamierza przekierować prawie 1 miliard dolarów z umów dzierżawy morskich farm wiatrowych na amerykańską produkcję ropy naftowej i gazu ziemnego, co jest kolejnym ciosem w branżę wiatrową w USA.
USA odchodzą od farm wiatrowych. Trump obrał inny kurs
TotalEnergies miał w fazie rozwoju projekty morskie o mocy 4 gigawatów (GW), w tym 3 GW dla projektu New York Bight i 1 GW w Karolinie Północnej.
Jednak pod koniec 2024 roku prezes giganta ogłosił, że zostały one "wstrzymane" z powodu mało prawdopodobnego uzyskania federalnych licencji od administracji prezydenta Trumpa.
Za rządów Joe Bidena USA przyspieszyły postęp w budowie farm wiatrowych, aby walczyć ze zmianami klimatu - przypomniała agencja AFP. Po zmianie władzy prezydent Trump obrał inny kurs. Stwierdził, że farmy wiatrowe produkują drogą energię elektryczną.
W grudniu administracja prezydenta USA wstrzymała pięć projektów elektrowni wiatrowych. Powołano się wtedy na zagrożenie dla "bezpieczeństwa narodowego".
Decyzję unieważniono następnie przez kilka orzeczeń federalnych sądów USA. Pozwoliło to na wznowienie prac.











