Reklama

Wicepremier Morawiecki przedstawił "Konstytucję biznesu"

Podczas kongresu 590 wicepremier Mateusz Morawiecki zaprezentował tak zwaną konstytucję dla biznesu. Ma ona wprowadzić przyjazną dla firm interpretację prawa czy likwidację numeru regon. Pozostałe filary to m.in. wprowadzenie działalności nierejestrowej dla przychodów miesięcznych do 50 proc. minimalnego wynagrodzenia, która nie będzie uznawana za działalność gospodarczą, przedsiębiorca w kontaktach z urzędami ma posługiwać się wyłącznie numerem NIP, oraz powołanie Rzecznika Przedsiębiorców. Zawarte zapisy, mają zmniejszyć biurokrację, uprościć życie przedsiębiorcom.

Zasada: "co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone", zasada pewności prawa gwarantująca, że raz przyjęta interpretacja prawa nie będzie przez urzędy zmieniana, "ulga na start" dla początkujących przedsiębiorców - to niektóre elementy "Konstytucji biznesu" przedstawionej w piątek przez Mateusza Morawieckiego.

Reklama

Pozostałe filary "Konstytucji biznesu" to m.in. wprowadzenie działalności nierejestrowej dla przychodów miesięcznych do 50 proc. minimalnego wynagrodzenia, która nie będzie uznawana za działalność gospodarczą, likwidacja numeru REGON - przedsiębiorca w kontaktach z urzędami ma posługiwać się wyłącznie numerem NIP, oraz powołanie Rzecznika Przedsiębiorców.

Jedną z zasad, jakie znalazły się w "Konstytucji biznesu", jest zasada pewności prawa. "Ona powinna być oczywista, ale nie była. Chcemy, by zapisy, w tym również skarbowe, nie mogły działać wstecz" - mówił wicepremier. Jak wyjaśniał, chodzi o to, by za "pewne zasady interpretacyjne" - o ile zostaną "w odpowiedni sposób skonsumowane przez przedsiębiorców" - nie groziły żadne kary stosowane wstecz.

Kolejna zasada, jaka zawarta jest w konstytucji, to zasada proporcjonalności. "Dziś bywa, że urząd wzywa nas, prosi o dane, które już ma. A po co prosi o dane, które ma?" - pytał Morawiecki.

Jak mówił, zasada proporcjonalności dotyczy też proporcjonalności kar w przypadku "błędów i problemów". Wskazał na przypadek właściciela działki z województwa łódzkiego, który wyciął rosnące na niej drzewo, za co zapłacił 175 tys. zł kary. "Gdzie tu jest proporcjonalność? Nie wiem. Ale wiem, że chcemy zdecydowanie uporządkować takie relacje" - zapewnił wicepremier.

Wśród założeń "Konstytucji biznesu" znalazła się także zasada domniemania niewinności. "Jeżeli na styku relacji między jakimkolwiek inspektorem, kontrolą, urzędem, administracją publiczną a przedsiębiorcą będą występowały jakieś wątpliwości, to chcemy stosować tę rzymską zasadę in dubio pro tributario w całej rozciągłości, jakkolwiek zdajemy sobie sprawę, że będzie szereg spraw na pewno spornych" - mówił Morawiecki.

Wicepremier Morawiecki mówił także o mediacji. Jak zaznaczył, kultura krajów dojrzałych charakteryzuje się tym, że zamiast sądów powoływani są fachowi mediatorzy, którzy doprowadzają do zmniejszenia napięcia i zlikwidowania sporu. "Chcemy dążyć do dużo bardziej ucywilizowanego sposobu eliminowania sprzeczności między przedsiębiorcami i między przedsiębiorcami a urzędami" - podkreślił Morawiecki.

Kolejną zasadą jest zasada milczącej zgody. "Jeżeli jest 60 dni na ogłoszenie jakiejś decyzji administracyjnej i ta decyzja nie przychodzi, to obywatel, przedsiębiorca ma domniemaną zgodę" - tłumaczył. Według wicepremiera ta zasada ma skłonić urzędy do działania "w rygorze rynkowym".

Morawiecki wskazał też na zawarte w "Konstytucji biznesu" ułatwienia w archiwizowaniu dokumentacji na potrzeby wyliczania przyszłych emerytur. "Zmniejszamy, skracamy ten okres z 50 lat do 10 lat. W przyszłości być może, w dobie ery cyfrowej, będzie można jeszcze dalej skrócić, bo są kraje w UE, gdzie jest to rok, a nawet ZUS ma obowiązek od pierwszego miesiąca zatrudnienia wszystkie te dokumenty archiwizować pod potrzeby wyliczania przyszłych emerytur" - mówił.

Dodał, że zawarte w "Konstytucji biznesu" zapisy, które mają zmniejszyć biurokrację, uproszczą też życie przedsiębiorcom. "Wierzę, że stworzą nową przestrzeń wolności gospodarczej" - zadeklarował.

Wskazał, że obecnie mamy do czynienia z różnymi kontami i różnymi numerami ewidencyjnymi; mamy NIP, PESEL, REGON. "Przystąpiliśmy do dyskusji z GUS-em i jesteśmy na dobrej drodze, aby w ciągu najbliższego roku, półtora zlikwidować REGON, aby była prostsza identyfikacja, żeby iść w tym kierunku cyfryzacji" - zapowiadał.

Powiedział też, że od stycznia będzie możliwy mechanizm inwestycyjny do wysokości 100 tys. zł rocznie, pozwalający na wpisanie bezpośrednio w koszty zakupów środków trwałych, a także wpisanie zaliczkowania jako koszt jednorazowy.

- To jest to, czego często się domagaliście. Nie tylko (środki przeznaczone - PAP) na cuda jakieś technologicznie zaawansowane, ale po prostu na inwestycje - podkreślił szef resortów rozwoju i finansów.

Zapowiedział też powołanie instytucji Rzecznika Przedsiębiorców oraz komisji rządu i przedsiębiorców. - Nie będziemy zwiększać liczby urzędników, nie bójcie się. Wręcz przeciwnie, podkreślamy to - nasza ekipa podkreśla, że będziemy ograniczać liczbę urzędników. Rozliczycie nas z tego za trzy lata - zaznaczył.

- Chcemy utworzyć Rzecznika Przedsiębiorców - rzecznika, który będzie miał konkretne prerogatywy - takie, które wydyskutujemy w tym ogniu konsultacji społecznych w najbliższych paru tygodniach. I chcemy też utworzyć komisję wspólną rządu i przedsiębiorców - dodał.

- Zastanawiałem się nad tym przez parę miesięcy, czy to nie powiela funkcji Rady Dialogu Społecznego, ale koledzy pokazali mi szereg zapisów z pakietu 100, to tam tylko pięć proc. z tego pakietu podlegałoby niejako konsultacjom zgodnie z zakresem kompetencji RDS" - wyjaśnił. "Potrzebne jest forum, które doprowadzi do lepszego dialogu przedsiębiorców z państwem - dodał.

Morawiecki zauważył też, że na początku lat 90., w pierwszym etapie transformacji popełniliśmy szereg błędów. - Nie budowaliśmy polskiego kapitału, polskiej własności (...). Pozbywaliśmy się własności zbyt łatwo. Zbyt szybko pozbyliśmy się przedsiębiorstw, które uznaliśmy, że są nieefektywne, są takie słabe, że w procesie transformacji są tym zbędnym piątym kołem - mówił.

Wicepremier przyznał, że nie da się cofnąć czasu, jednak można stworzyć warunki, które pomogą biznesowi, a tym samym gospodarce. - Jak szukamy tej recepty, jak sprawić, żeby było więcej polskiej gospodarki w polskiej gospodarce, to odpowiedź mam jedną - właśnie poprzez rozwój małych i średnich firm. Bo w 99,9 proc. te małe, średnie firmy są po prostu polskie i z nich będą tworzyły się większe firmy, największe i będą podbijały kolejne rynki międzynarodowe - zaznaczył Morawiecki.

Początek wystąpienia wicepremier poświęcił okolicznościom tworzenia "Konstytucji biznesu". Wyjaśnił, że w dokumencie tym jest "wiele nieprzespanych nocy" zarówno pracowników resortu rozwoju, ale także "nieprzespanych nocy (...) przedsiębiorców małych i średnich w szczególności", którzy nie mają wielkich departamentów prawnych i którzy sami muszą przechodzić przez gąszcz różnych przepisów.

- Przyświecała nam taka ambicja, żeby mniej było od tej pory tych +nieprzespanych nocy+, żebyście mogli państwo polegać na prawie stanowionym przez nasz rząd, przez nasz parlament, przez państwo polskie. Jest fundamentalnie ważne, żebyśmy na tym prawie polegać mogli, bo jak szukam jednego zasadniczego czynnika, który jest taki sam od Seulu do Berlina i od Waszyngtonu do Kopenhagi, który buduje szczęśliwe społeczeństwa i silne gospodarki, to tylko jedna rzecz przychodzi mi do głowy, która jest tym wspólnym mianownikiem - a mianowicie współpraca pomiędzy przedsiębiorcami i państwem - podkreślił.

Zaznaczył, że państwo musi rozumieć przedsiębiorców, ale też przedsiębiorcy powinni starać się nie omijać tych przepisów, ale starać się być razem z państwem i budować wspólnie gospodarkę.

- Przedsiębiorcy to nie są kombinatorzy, ale państwo to nie jest łupieżca. Państwo to nie jest krwiopijca. Już nawet używanie takiego języka jest niedobre. Nie buduje wspólnoty, nie buduje silnego państwa. Właśnie w tych dojrzałych zachodnich i wschodnich państwach, które odniosły największy sukces, tam budowana jest wspólna płaszczyzna porozumienia, kompromis" - mówił wicepremier. Podkreślił, że jako nadrzędne zadanie stawia sobie zbudowanie płaszczyzny porozumienia. "I w ramach tej +Konstytucji dla biznesu+ chcemy takie mechanizmy zaproponować - powiedział Morawiecki.

- Tą konstytucją chciałbym zawrzeć z wami taki pakt, taką niepisaną umowę, że my tworzymy jak najlepszą przestrzeń regulacyjną dla przedsiębiorców, będziemy trzymać się tych zasad: pewności prawa, domniemania niewinności itd., a przedsiębiorcy będą budować wysoko jakościowe miejsca pracy - mówił.

Morawiecki podkreślił, że "pracownik nie jest tylko kosztem, nie jest tylko zasobem ludzkim". Jego zdaniem pracownik powinien być "największą wartością", ponieważ jednocześnie może być głową i żywicielem rodziny, konsumentem, podatnikiem.

- Jesteśmy w pewnym miejscu, ale żeby się przedrzeć, wydrzeć ten sukces, wyjść z tej pułapki średniego dochodu, musimy budować wysokomarżowe produkty. Musimy też budować tę przestrzeń razem z państwem (firmami - PAP), razem z państwem polskim, razem z pracownikami - podsumował wicepremier.

OPINIE

Powrót do zasady "co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone" od lat było postulowane przez Business Centre Club - podkreśla szef BCC Marek Goliszewski. Dodaje, że organizacja jest zadowolona z koncepcji "Konstytucji biznesu" wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

"BCC z zadowoleniem przyjmuje zaprezentowaną przez wicepremiera Morawieckiego koncepcję gruntownej reformy prawa gospodarczego, mającą poprawić relacje przedsiębiorców z administracją" - napisał w piątkowym komentarzu Goliszewski.

Prezes zwrócił uwagę, że przedsiębiorcy najczęściej narzekają na częste zmiany przepisów, skomplikowany system podatkowy oraz bariery biurokratyczne.

- Zapowiedziane Prawo przedsiębiorców, które ma zastąpić ustawę o swobodzie działalności gospodarczej z 2004 roku, powinno służyć przede wszystkim wzmocnieniu praw i gwarancji dla przedsiębiorców poprzez ustanowienie norm prawnych o charakterze ogólnym, znajdujących zastosowanie dla każdego rodzaju działalności gospodarczej podejmowanej na terytorium Polski - dodał Goliszewski.

Szef BCC podkreślił, że organizacja, której przewodzi od lat postuluje powrót m.in. do tzw. ustawy Wilczka "co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone" oraz zmiany podejścia urzędów podczas rozpatrywania spraw przedsiębiorców w oparciu o domniemanie uczciwości przedsiębiorcy, przyjaznej interpretacji i rozstrzygania niejasnych przepisów na korzyść firm, a także odpowiedzialności urzędników za naruszenie prawa.

- Kluczowe jest to, by przedsiębiorcy mogli polegać na prawie, a zapowiedziane zmiany zaczęły obowiązywać jak najszybciej - zaznaczył Marek Goliszewski.

Oprócz Prawa przedsiębiorców, w skład pakietu "Konstytucja biznesu" przedstawionego w piątek przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego wchodzą projekty: ustawa o uproszczeniu przepisów podatkowych; ustawa o Komisji Wspólnej Rządu i Przedsiębiorców oraz Rzeczniku Przedsiębiorców; ustawa proprzedsiębiorcza; ustawa o dereglamentacji działalności gospodarczej; uchylenie ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o zasadach prowadzenia na terytorium PRL działalności gospodarczej w zakresie drobnej wytwórczości przez zagraniczne osoby prawne i fizyczne.

W pakiecie znajdą się także uchwała Rady Ministrów dot. zniesienia obowiązku posługiwania się pieczątką przez przedsiębiorcę, Podręcznik Liczenia Kosztów Regulacyjnych, ustawa o uproszczeniu procedur wydatkowania funduszy UE, ustawa o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej oraz o Punkcie Informacji dla Przedsiębiorców oraz ustawa o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym.

Ustawa Prawo przedsiębiorców ma ustalać podstawowe zasady prawne odnoszące się do przedsiębiorców. Mają to być zasady: wolności działalności gospodarczej, "co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone", domniemania uczciwości przedsiębiorcy, przyjaznej interpretacji przepisów (in dubio pro libertate), rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść przedsiębiorcy, wysokiej jakości obsługi urzędowej, proporcjonalności, a także bezstronności i równego traktowania.

Zmiany przepisów podatkowych przewidują m.in. uproszczenie i dookreślenie zasad rozliczania kosztów uzyskania przychodu. Likwidowane mają być obowiązki informacyjne, które bezpośrednio nie wpływają na rozliczenia podatkowe i dotyczą okoliczności, których ustalenie możliwe jest w oparciu o inne dokumenty posiadane przez podatnika.

Ustawa ma też skracać okres przechowywania u przedsiębiorcy zatwierdzonych rocznych sprawozdań finansowych (obecnie przechowywane są one bezterminowo, propozycja - pięć lat), ujednolicać wzory formularzy w podatkach lokalnych (i zapewniać możliwość składania ich w formie elektronicznej, a także wprowadzać obowiązek wydania z urzędu przez MF interpretacji ogólnej w przypadku, gdy zostanie wydana interpretacja indywidualna uwzględniająca wyrok NSA i zawierająca stanowisko rozbieżne z dotychczas wydawanymi interpretacjami indywidualnymi.

To zupełnie nowe otwarcie w relacjach między urzędami a przedsiębiorcami. Jeśli te założenia zostaną rzeczywiście wdrożone w życie (...), to bardzo nam ułatwi działalność - zapowiedział PAP o "Konstytucji biznesu" prezes Ursusa Karol Zarajczyk.

Dodał, że rozwiązania zaproponowane w piątek na Kongresie590 w Jasionce przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego wprowadzają relacje między firmami a urzędnikami w XXI w. - szczególnie w zakresie kontaktów. - Czyli mniej dokumentów, więcej kontaktów drogą elektroniczną - zaznaczył.

Zarajczyk podkreślił, że cieszy się z dużego pakietu ułatwień dla mikro, małych i średnich przedsiębiorców, które są klientami Ursusa. - Jeśli tym przedsiębiorcom będzie łatwiej, to znaczy będą się szybciej rozwijać i będą miały większą siłę zakupową, przez to będą więcej od nas kupować sprzętu. My będziemy się rozwijać - powiedział.

Prezes Ursusa zwrócił także uwagę, że "Konstytucja biznesu" przewiduje wiele ułatwień dla startup-ów.

- W dziedzinie elektromobilności chcemy być integratorem, nie mamy ambicji budowania każdego elementu autobusu czy samochodu. Musimy mieć fajnych, nowoczesnych, innowacyjnych dostawców. Jeśli zostaną stworzone warunki dla polskiej technologii, to mnie - jako patrioty gospodarczego - bardzo cieszy. Chcemy się bardzo mocno w tym temacie rozwijać, razem z tymi startup-ami, które będą miały dużo łatwiej - stwierdził Zarajczyk.

W jego opinii "Konstytucja biznesu" jest ważna, ale - jak zaznaczył - wszystko będzie zależało od wdrożenia i "od reakcji tej armii urzędników", która będzie te ułatwienia wdrażała.

- Wierzę (...), że możemy wdrożyć te ułatwienia szybko, ale jestem też realistą, nie liczę na super szybki efekt. Znając jednak dynamizm wicepremiera Morawieckiego, myślę, że może się to dosyć szybko odbyć, jeśli nie, to może być bolesne dla części urzędników - powiedział Zarajczyk

Wystąpienie wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego było głównym punktem kończącego się w piątek w podrzeszowskiej Jasionce Kongresu590. Słowom Morawieckiego przysłuchiwali się m.in. prezydent Andrzej Duda, marszałek Senatu Stanisław Karczewski oraz wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »