Etiopia stawia na turystykę

Etiopia spodziewa się potroić liczbę turystów do ponad 2,5 mln w 2020 r - pisze Reuter's, cytując etiopskiego ministra turystyki. Chociaż kraj nie ma palmowych plaż i szlaków safari, które można spotkać w sąsiedniej Kenii i Tanzanii, Etiopia liczy na to, że przyciągnie turystów dzięki swojemu krajobrazowi i historii. Kraj podkreśla również, że jest stabilny i bezpieczny. Przez ostatnie dziesięć lat liczba turystów w Etiopii rosła o około 10 proc. rocznie, choć trzeba zaznaczyć, że ze stosunkowo niskiej bazy. Kraj zanotował ponad 750 tysięcy turystów w roku fiskalnym 2014-2015, co przyniosło gospodarce 2,9 mld USD, mówi minister turystyki i kultury Amin Abdulkadir. Według Abdulkadira sektor turystyczny wygeneruje inwestycje bezpośrednie tworząc wiele miejsc pracy. Minister oczekuje, że turystyka będzie istotną gałęzią gospodarki. Międzynarodowe grupy hotelowe są zainteresowane obecnością w tym kraju. W zeszłym tygodniu Hilton Worldwide Holdings podpisał umowę na budowę swojego pierwszego od czterech dekad hotelu w Etiopii. PAP Ilu z nas wie, że Etiopia jako druga przyjęła chrześcijaństwo?

AFP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »