Reklama

Bekla: Kredyty frankowe są "demonem"

Kredyty frankowe są "demonem", który wisi nad systemem bankowym - ocenia prezes NBP Marek Belka. Analitycy Moody's oceniają, że proponowany przez kancelarię prezydenta RP projekt przewalutowania kredytów frankowych będzie kosztował sektor 36 mld zł.

- Problemy, które możemy napotkać w następnych kwartałach czy latach są własnego chowu. Nie patrzmy na innych - powiedział Belka w poniedziałek na konferencji "Polityki Insight". Pierwsze ryzyko według Belki to sytuacja budżetu.- Gdyby się nam nie udało ustabilizować sytuacji budżetowej. Rok 2016 wydaje się być w miarę pod kontrolą. RPP w styczniu wydała na ten temat opinię - powiedział.

- Druga kwestia to jest osłabienie stabilności systemu bankowego. Na ten temat bardzo głośno mówię. System bankowy najlepszy rok miał 2014. Fatalna sprawa z jego punktu widzenia, bo pokazał takie zyski, że trudno było nie sprowokować reakcji polityków - dodał.

Reklama

- Już rok 2015 jest istotnie gorszy i cóż - powtarzam - nie dyskutuje z faktami. Jest podatek bankowy, cały szereg dodatkowych obciążeń: a to na BFG, a to skądinąd bardzo potrzebny fundusz wspierania pożyczkobiorców. Ale wisi kwestia rozwiązania kredytów frankowych. Ona może być dla systemu bankowego w Polsce bardzo niebezpieczna. (...) Kredyty frankowe są takim demonem, który wisi nad systemem bankowym - powiedział Belka.

_ _ _ _ _ _ _ _

Agencja Moody's ocenia, że proponowany przez kancelarię prezydenta RP projekt przewalutowania kredytów frankowych będzie miał negatywny wpływ na polski sektor bankowy i szacuje, że w momencie wejścia w życie tej ustawy jednorazowe straty banków sięgną 36 mld zł.

W ocenie Moody's, wejście w życie propozycji prezydenta zmniejszy bazę kapitałową sektora bankowego o maksymalnie 27 proc. i zaszkodzi jego zdolności do udzielania pożyczek i absorpcji szoków w przyszłości.

Moody's wskazuje, że banki, dla których ta agencja ma przyznany rating, posiadają w swoich portfelach łącznie 94 proc. wartości wszystkich udzielonych w Polsce kredytów we frankach szwajcarskich. Wartość tych kredytów sięga 138 mld zł, co równało się według stanu na wrzesień 2015 roku około 13 proc. wszystkich pożyczek brutto sektora bankowego w Polsce.

W tym samym raporcie Moody's szacuje, że podatek bankowy w 2016 w Polsce przyniesie budżetowi państwa 4,4 mld zł. Kilka dni temu NBP oszacował w raporcie o stabilności sektora finansowego, że restrukturyzacja kredytów walutowych negatywnie wpłynie na odporność sektora bankowego. Bezpośrednie koszty restrukturyzacji mogą wynieść do 44 mld zł.

Koszt zwrotu spreadów wraz z odsetkami ustawowymi dla wszystkich kredytów walutowych autorzy raportu NBP szacują na około 9 mld zł. W ocenie NBP, po restrukturyzacji kredytów w obecnej formie stratę mogłoby wykazać 70 proc. sektora bankowego.

Kancelaria Prezydenta RP przedstawiła w połowie stycznia projekt ustawy dotyczący kredytów walutowych, który zakłada trzy mechanizmy restrukturyzacji kredytów. Oprócz restrukturyzacji dobrowolnej, proponuje się restrukturyzację przymusową, w której określony ma być tzw. kurs sprawiedliwy, który będzie wyliczany indywidualnie. Ostatni mechanizm zakłada przeniesienie nieruchomości na kredytodawcę ze skutkiem zwolnienia z długu.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2015

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »