Reklama

Czy warto wchodzić w złote struktury?

Z powodu globalnej nierównowagi oraz realizacji ekspansywnej polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych i osłabieniem kursu dolara złoto staje się coraz bardziej cenną alternatywą inwestycyjną.

Obok rynku fizycznego złota na znaczeniu zyskują wszelkie formy inwestycji pozwalające zarabiać na samych zmianach cen złota. Takie możliwości stwarzają oferowane przez banki produkty strukturyzowane, w przypadku których wysokość zysku jest powiązana z wartością określonego wskaźnika rynkowego, w tym przypadku - ceny złota. Konstrukcja produktu strukturyzowanego obejmuje dwie części: gwarantowaną, zapewniającą nabywcy bezpieczeństwo ulokowanych środków oraz inwestycyjną, która pozwala zarabiać na zmianie ceny instrumentu bazowego. Emitent produktu strukturyzowanego zobowiązuje się w stosunku do nabywcy, że w terminie wykupu instrumentu wypłaci mu kwotę rozliczenia według ustalonej z góry formuły. Oferowane przez banki produkty strukturyzowane, oparte na noto-waniach złota, występują najczęściej w postaci lokat, produktów ubezpieczeniowych, certyfikatów depozytowych i bankowych papierów wartościowych. Forma prawna decyduje o tym, czy inwestor zapłaci podatek od zysków kapitałowych. Uniknąć go pozwala jedynie polisa na życie i dożycie, z uwagi na zwolnienie określone w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. W pozostałych przypadkach inwestorzy odprowadzają podatek w wysokości 19 proc. Argumentem przemawiającym za wykorzystywaniem przez banki złota w roli instrumentu bazowego jest wysoka dynamika wzrostu popytu na złoto, w warunkach ograniczonej jego podaży oraz wzrost ceny, która w połowie listopada 2010 r. przekroczyła 1400 USD za uncję. W pierwszej połowie roku inwestycja w czyste złoto zapewniała stopę zwrotu na poziomie 32 proc., natomiast w fundusze inwestycyjne złota 25 proc. Należy w tym miejscu podkreślić, że banki nie oferowały dotychczas zbyt wielu produktów strukturyzowanych bazujących na złocie. Największą popularnością cieszyły się inwestycje w produkty powiązane z rynkiem walutowym, które ostatecznie zakończyły się niepowodzeniem. Jedynie kilka na kilkadziesiąt walutowych lokat strukturyzowanych przyniosło zysk. Stąd poszukiwanie przez emitentów nowych aktywów o wyraźnym trendzie, które mogłyby być uwzględnione w konstrukcji produktów strukturyzowanych.

Reklama

Podjęcie decyzji o inwestowaniu w produkty strukturyzowane oparte na notowaniach złota wymaga analizy ryzyka i czynników determinujących ceny kruszcu. Podstawowym czynnikiem jest wzrost zmienności cen złota. Od 2001 r. cena złota rośnie w tempie przeciętnie 15 proc. rocznie. Termin zapadalności emitowanych w 2010 r. produktów przypada na rok 2012 i 2013. Nasuwa się w tym miejscu pytanie, czy dotychczasowy trend zostanie utrzymany do tego czasu. Należy mieć na uwadze, że rosnąca cena złota może doprowadzić do powstania bańki spekulacyjnej. Tempo wzrostu ceny złota nie ma bowiem uzasadnienia ekonomicznego, a stanowi wynik działań inwestorów, którzy traktują złoto jako kategorię aktywów spekulacyjnych. Należy też mieć na uwadze, że złoto jest odwrotnie skorelowane z dolarem. Poprawa koniunktury w gospodarce amerykańskiej z pewnością spowoduje wahania na rynku złota.

Analizując z kolei same struktury, należy zauważyć, że nawet jeśli w długim okresie ceny złota rosną, to lokaty dotyczą krótszych okresów, w których zmienność cen działa destrukcyjnie na oczekiwania przyjęte w produktach. Produkty walutowe pokazały, jak bardzo ich twórcy pomylili się w swoich przewidywaniach, chociaż dotyczyły one tylko 3-6 miesięcy. W przypadku złota wieloletni dotychczasowy trend wzrostowy nie musi się sprawdzić. O dojrzałości rynku produktów strukturyzowanych świadczy oferowanie produktów umożliwiających zarabianie na spadku cen. Ta cecha rynku nie była dotychczas wykorzystywana z uwagi na niechęć inwestorów do preferowania tego kierunku rynku. Ze względu na silny trend wzrostowy na rynku złota, większość produktów na złoto została dostosowana do tego kierunku. Wyjątek stanowią produkty ubezpieczeniowe oparte na strategii umożliwiającej dostosowywanie pozycji w trakcie okresu trwania inwestycji zarówno na wzrost jak i na spadek.

W kontekście sytuacji na rynku złota w okresie kolejnych lat nie można przejść obojętnie obok propozycji Banku Światowego, sygnalizującego konieczność reformy światowego systemu finansowego, ustanowienia systemu Breton Woods II, a tym samym stworzenia globalnej waluty rezerwowej opartej na złocie, ponadto wykorzystania przez największe gospodarki złota jako punktu odniesienia co do rynkowych oczekiwań inflacji i wartości poszczególnych walut. Wszystkie te czynniki zarówno w bliższej jak i dalszej perspektywie pomniejszają przewidywalność sytuacji na rynku złota i decydują o braku gwarancji realizacji założonych zysków.

Wanda Pełka

Dowiedz się więcej na temat: warto | złoto

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »