Reklama

Gdzie jest dno?

Po spadku o 8,5% Mostostal Zabrze zanotował wczoraj kolejny najniższy kurs w historii notowań giełdowych - 3,25 zł.

Wytłumaczeń takiego stanu rzeczy jest przynajmniej kilka: brak szczegółów w sprawie sprzedaży biurowca UNI Centrum i pozyskania inwestora strategicznego, zła kondycja całej branży, a także podaż akcji pracowniczych, które dopiero od początku tego roku mogły trafić na rynek giełdowy.

Mostostal Zabrze od ponad roku przechodzi wielkie zmiany. Nowy zarząd z prezesem Jerzym Smagowskim rozpoczął pracę od "sprzątania" po poprzednim kierownictwie. Efektem były kilkudziesięciomilionowe rezerwy, które bardzo negatywnie wpłynęły na ubiegłoroczne wyniki. Mostostal zamknął 2001 r. stratą netto w wysokości prawie 69 mln zł. Spółka nie opublikowała jeszcze sprawozdania skonsolidowanego, ale według raportu za IV kwartał grupa zanotowała 61 mln zł straty.

Reklama

Rozpoczęto także proces restrukturyzacji. Holding ma skoncentrować się na czterech segmentach budownictwa związanych z: ochroną środowiska, energetyką, infrastrukturą transportową oraz realizacją obiektów przemysłowych i użyteczności publicznej. Giełdowi analitycy raczej pozytywnie oceniają działania obecnego zarządu. Zwracają jednak uwagę na wiele kłopotów, z jakimi boryka się zabrzańska firma. Mostostal ma bowiem problemy z płynnością finansową, a także ze ściąganiem należności za kontrakty (choć to akurat dotyczy obecnie praktycznie wszystkich firm z branży). Giełdowi inwestorzy czekają także na konkrety w sprawie zapowiadanej przez zarząd sprzedaży największego przedsięwzięcia realizowanego przez Mostostal - biurowca UNI Centrum w Katowicach, którego budowę holding musi finansować (ma pochłonąć ponad 230 mln zł).

Władze Mostostalu ogłosiły również, że w ciągu 12 miesięcy do spółki powinien wejść inwestor strategiczny. Jednak większość analityków uważa, że spółce bardzo trudno będzie znaleźć chętnego do przejęcia kontroli.

Od powodzenia restrukturyzacji zależy najbliższa przyszłość zabrzańskiej firmy. Zwrócił na to uwagę biegły rewident Mostostalu - Deloitte & Touche - który w opinii do raportu rocznego napisał, że niezrealizowanie zamierzeń w tej kwestii spowoduje, że spółka może mieć kłopoty z dalszym prowadzeniem działalności.

Obecny zarząd za tragiczną kondycję firmy wini poprzednie kierownictwo, któremu grozi proces za wyrządzenie szkód przy kierowaniu spółką. Uchwałę, która pozwoli wystąpić na drogę sądową wobec czterech członków zarządu, ma podjąć walne zgromadzenie akcjonariuszy, które odbędzie się w piątek. Niewykluczone że to właśnie konflikt z poprzednimi władzami spółki jest jedną z przyczyn ostatnich ostrych spadków kursu. Nie można także zapomnieć o akcjach, które są w posiadaniu byłego menedżmentu oraz pracowników Mostostalu, a które nie mogły być wcześniej sprzedawane. Być może to właśnie ci akcjonariusze są stroną podażową.

Dowiedz się więcej na temat: Zabrze | Mostostal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »