Reklama

GPW - zmiany i perspektywy w 2011 r. ze szczególnym uwzględnieniem nowych progów kapitalizacji

Rok 2010 z pewnością należał do przełomowych z punktu widzenia funkcjonowania giełdy.

Przede wszystkim na parkiecie zadebiutowała, i to z sukcesem, sama GPW. Po raz pierwszy rozpoczęto również notowania jednostek pasywnie zarządzanego funduszu typu ETF. Odwzorowuje on wartość indeksu WIG20. Wprowadzono również w końcu długo zapowiadaną możliwość krótkiej sprzedaży akcji. Należy dodać, że władze Giełdy zapowiadają dalsze poszerzenie dostępnych dla inwestorów instrumentów finansowych. Chodzi konkretnie o zapowiadane wprowadzenie nowych instrumentów pochodnych (kontraktów walutowych oraz opcji na akcje).

Nie może być wątpliwości, iż wprowadzając nowości władze Giełdy dążą do podtrzymania i zapewne również "podkręcenia" korzystnego trendu związanego z dobrymi wynikami warszawskiego parkietu (w roku 2010 wzrosły zarówno indeksy jak i kapitalizacja i obroty) i zainteresowaniem platformą ze strony inwestorów zagranicznych (rekordowe zainteresowanie ze strony drobnych inwestorów indywidualnych nie będzie raczej w najbliższym czasie możliwe do powtórzenia z uwagi na brak zapowiedzi tak spektakularnych, jak zeszłoroczne, debiutów). Wedle wielu statystyk GPW znajduje się w ścisłej europejskiej czołówce.

Sprawdź bieżące informacje z rynku pierwotnego GPW w Biznes INTERIA.PL

Przybliżeniu Giełdy inwestorom zagranicznym służą również zmiany zaistniałe wraz z początkiem roku 2011. Zmieniono harmonogram sesji. Przede wszystkim wydłużeniu uległa, zarówno dla akcji, jak i innych instrumentów rynku kasowego, faza notowań ciągłych. Pozwoli to na jednoczesny handel na GPW i giełdzie nowojorskiej.

Zmieniono również zasady ustalania i publikowania wartości obrotów instrumentami finansowymi. Wartość obrotów jest obecnie ustalana według wartości transakcji (co odpowiadać ma standardom międzynarodowym), a nie wedle sumy wartości kupna i sprzedaży. Wraz z początkiem roku pojawił się również nowy indeks, czyli WIGdiv, skupiający tzw. spółki dywidendowe (tj. takie, które wypłaciły dywidendę co najmniej trzy razy w ostatnich pięciu latach). Nie można zapomnieć o nowej platformie obrotu energią elektryczną, czyli Rynku Energii GPW.

Na koniec warto odnieść się do zmian związanych z podniesieniem progów kapitalizacji dla debiutantów na rynku regulowanym. Obecnie zasadniczy próg wynosi 15 mln euro (do końca roku 2010 było to 10 mln euro). Dla uczestników alternatywnego systemu obrotu próg jest niższy i wynosi 12 mln euro. Jak widać, władze Giełdy postanowiły znaleźć swoisty "złoty środek" dla realizowanych do tej pory strategii. Początkowo bowiem rynek NewConnect miał stanowić rodzaj poczekalni dla spółek dążących do debiutu na rynku regulowanym. Później władze Giełdy deklarowały brak taryfy ulgowej dla spółek przechodzących z NewConnect na rynek regulowany. Znajdowało to potwierdzenie w braku taryfy ulgowej dla debiutantów będących dotychczas uczestnikami alternatywnego sytemu obrotu. Obecnie natomiast jest tak, że ustanowienie progu kapitalizacji na poziomie "zaporowym" ma z jednej strony jeszcze wyraźniej wyodrębnić obie platformy obrotu, z drugiej premiować, mimo wszystko, największe podmioty uczestniczące w alternatywnym systemie obrotu w przypadku podjęcia przez nie decyzji o wejściu na rynek regulowany.

Z pewnością celem jest zwiększenie prestiżu i zaufania inwestorów, głównie instytucjonalnych, do rynku NewConnect. Z tym wiąże się oczywiście dążenie nie zwiększenia płynności walorów i wartości obrotów w ramach tej platformy. Rynek regulowany ma natomiast stanowić rodzaj elitarnej "ekstraklasy". Jednocześnie pozostawiono jednak furtkę dla dużych uczestników NewConnect. Uzasadnieniem łagodniejszego ich w tym względzie traktowania jest z pewnością doświadczenie tych podmiotów w funkcjonowaniu jako spółka publiczna (choć wymogi w zakresie transparentności są w przypadku ASO - NewConnect niższe niż w przypadku rynku regulowanego). Jednocześnie warto pamiętać, że z uwagi na fakt, iż progi kapitalizacji dotyczą wyłącznie debiutantów w praktyce może się okazać, że kapitalizacja podmiotów przechodzących na rynek regulowany z NewConnect będzie znacznie wyższa niż wielu emitentów funkcjonujących już w obrocie na rynku regulowanym (obecnie kapitalizacja ok. 1/4 emitentów ma wartość niższą niż progowa).

Podsumowując, GPW, całkowicie słusznie, próbuje wykorzystać dobrą koniunkturę dla wzmocnienia swojej pozycji rynkowej za pomocą zmian mających przybliżyć warszawski parkiet inwestorom zagranicznym. Jednocześnie wyraźnie dąży do wzmocnienia znaczenia alternatywnego systemu obrotu, co z pewnością zaskutkuje większym zainteresowaniem tą platformą ze strony inwestorów instytucjonalnych. Biorąc pod uwagę dynamikę wzrostu debiutów na NewConnect (spowodowaną z pewnością stosunkowo tanim dostępem do tego rynku i mało uciążliwym funkcjonowaniem w jego ramach) oraz fakt, iż progi kapitalizacji dla rynku regulowanego ustalone zostały na bardzo wysokim poziomie (co z pewnością zahamuje tendencję emitentów do traktowania NewConnect jako przystanku w drodze na rynek główny), wspomniany efekt może nastąpić bardzo szybko.

Paweł Bogdanowicz

aplikant radcowski, kancelaria Łatała i Wspólnicy sp.k.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »