Reklama

PKN i Lotos: rzecznik uspokaja

PKN Orlen jest nadal zainteresowany połączeniem z Grupą Lotos, bo byłoby ono korzystne dla obu spółek i dla bezpieczeństwa energetycznego Polski - powiedział rzecznik płockiego koncernu Dawid Piekarz.

PKN Orlen jest nadal zainteresowany  połączeniem z Grupą Lotos, bo byłoby ono korzystne dla obu spółek  i dla bezpieczeństwa energetycznego Polski - powiedział rzecznik płockiego koncernu Dawid Piekarz.

W piątek w wywiadzie dla "Radia Gdańsk" premier Jarosław Kaczyński powiedział, iż w ciągu 10-11 miesięcy może dojść do połączenia PKN Orlen i Grupy Lotos. Dodał, iż wiodącym podmiotem może być gdańska spółka.

- Od początku mówiliśmy, że każde "przyjazne" połączenie PKN Orlen i Grupy Lotos byłoby dobrym rozwiązaniem dla obu tych podmiotów, a także dla Polski. Jeżeli będzie taki projekt to go rozważymy - oświadczył Piekarz.

Dodał, iż plan połączenia płockiego koncernu i gdańskiej spółki nie musi oznaczać "wchłonięcia" jednego podmiotu przez drugi, nawet gdyby jeden z nich miał odgrywać rolę wiodącą.
- Nigdy nie mówiliśmy, że PKN Orlen miałby wchłonąć Grupę Lotos lub odwrotnie - zaznaczył rzecznik płockiego koncernu.

Reklama

Z kolei szefowie Międzyzakładowego Branżowego Związku Zawodowego oraz NSZZ "Solidarność", dwóch największych związków zawodowych działających w PKN Orlen, wyrazili zaniepokojenie planem połączenia płockiego koncernu z Grupą Lotos, w którym to właśnie gdańska spółka miałaby odgrywać wiodącą rolę.

- Na pewno jako związki zawodowe nie dopuścimy do takiej sytuacji, żeby Lotos przejął Orlen. Nasza spółka to uznana marka. Włożyliśmy w to dużo pracy i pieniędzy. Przeprowadziliśmy proces restrukturyzacji. Jeśli teraz ktoś chciałby zabrać to wszystko do Gdańska to byłoby to ośmieszenie Płocka i pracowników tu zatrudnionych - oświadczył w rozmowie przewodniczący Międzyzakładowego Branżowego Związku Zawodowego w Grupie Kapitałowej PKN Orlen Maliszewski.

W jego ocenie projekt fuzji obu podmiotów z wiodącą rolą gdańskiej spółki nie ma uzasadnienia ekonomicznego.

Wiceprzewodniczący NSZZ "S" w PKN Orlen Bogdan Kwiatkowski przyznał, że związek jest zaniepokojony pomysłem połączenia z Grupą Lotos, które mogłoby doprowadzić do przeniesienia siedziby spółki z Płocka. Podkreślił jednak, iż o takim projekcie dowiedział się z prasy i do chwili uzyskania bardziej szczegółowych informacji w tej sprawie nie chciałby jej komentować.

- Chciałbym najpierw poznać szczegóły. Chciałbym przeprowadzić rozmowę z prezesem naszej firmy, czy to potwierdza, czy nie, czy to było skonsultowane - dodał Kwiatkowski.

Szef resortu gospodarki Piotr Woźniak, który odpowiada za bezpieczeństwo energetyczne państwa, mówił wcześniej dziennikarzom, że obowiązuje rządowa strategia dla sektora naftowego.

Przyjęta na początku tego roku przez rząd strategia dla sektora naftowego nie przewiduje połączenia PKN Orlen i Lotosu.

Minister skarbu Wojciech Jasiński mówił dziennikarzom 10 września, że fuzja PKN Orlen z Grupą Lotos jest potrzebna z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »