Próba wytrzymałości europejskiego sektora

Uczestnicy rynku nie zdążyli jeszcze zapomnieć o stress testach systemu bankowego przeprowadzanego zza Oceanem, a już od początku drugiego kwartału bieżącego roku mówi się o podobnej operacji, ale na dużo szerszą skalę w krajach europejskich. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w USA badano wytrzymałość na dalsze pogłębienie się recesji 9 największych instytucji finansowych.

Uczestnicy rynku nie zdążyli jeszcze zapomnieć o stress testach systemu bankowego przeprowadzanego zza Oceanem, a już od początku drugiego kwartału bieżącego roku mówi się o podobnej operacji, ale na dużo szerszą skalę w krajach europejskich. Warto w tym miejscu przypomnieć, że w USA badano wytrzymałość na dalsze pogłębienie się recesji 9 największych instytucji finansowych.

W Europie poznamy wyniki badań 91 banków ze Strefy euro, Wielkiej Brytanii, Skandynawii. Wyniki tych testów opublikowane powinny zostać dzisiaj późnym popołudniem, około godziny 18:00. W raportach zawarte będą oszacowany poziom wskaźnika płynności Tier 1 oraz wielkość ekspozycji na europejski rynek długu i potencjalne straty na posiadanym portfelu europejskich papierów skarbowych. Tym samym badana będzie wytrzymałość europejskich instytucji finansowych zarówno na recesję gospodarczą, jak i kłopoty fiskalne państw europejskich. Ostatnia faza stress testu nie zakłada problemów państw europejskich ze spłatą swoich zobowiązań, jednak pod uwagę bierze możliwość wzrostu ich rentowności, a tym samym kosztów pieniądza na rynku. Wyższy koszt pieniądza to ponowne problemy sektora prywatnego z pozyskaniem nowego finansowania i potencjalne straty dla banków z powodu niższej ściągalności należności kredytowych. Banki będą zmuszone zwiększyć swój kapitał w momencie kiedy publikowany wskaźnik Tier 1 spadnie poniżej 6%. Uczestnicy rynku oczekują, że owe potrzeby dofinansowania zamkną się kwocie około 32 mld euro.

Reklama

Los ten może spotkać niemieckiego pożyczkodawcę hipotecznego Hypo Real Estate AG, który został już wcześniej dofinansowany z programu opracowanego przez niemiecki rząd. Pojawiły się na rynku informacje, że ta właśnie instytucja finansowa nie przeszła pomyślnie przeprowadzonych testów. Zgodnie z informacjami zawartymi na stronie tej instytucji, jej wskaźnik Tier 1 wyniósł w marcu bieżącego roku 7,7% co było wynikiem bliskim granicy 6%, która wyznacza pozytywne przejście testu odporności na kryzys. Ten niemiecki bank miał w maju największą ekspozycję na dług publiczny Grecji, Hiszpanii i Włoch zamykającą się kwotą 72,1 mld EUR. Stworzony przez niemiecki rząd fundusz stabilizacyjny nazwany Soffin bank pożyczył Hypo Real Estate do końca marca 2010 roku 7,87 mld EUR, a wcześniej aby uniknąć bankructwa w 2008 roku instytucja ta musiała zostać poratowana gwarancjami i liniami kredytowymi na kwotę 130,5 mld EUR. Według prognoz pierwszych zysków Hypo Real Estate AG spodziewać się można dopiero w 2012 roku. Jednocześnie pozostałe 13 niemieckich banków poddanych badaniu najprawdopodobniej nie będzie potrzebowała dofinansowania.

Według wstępnych raportów podobna, pozytywna sytuacja jest w skandynawskim sektorze bankowym. Pomimo ekspozycji tamtejszych banków na rynek krajów nadbałtyckich (Litwy, Łotwy, Estonii), gdzie mieliśmy do czynienia z głęboką recesją i kryzysem kredytowym, największe szwedzkie banki nie mają obecnie problemów z płynnością. Włoski nadzór bankowy również nie przyznaje się do tego, aby jakakolwiek z badanych instytucji finansowych w tym kraju mogła mieć problemy z wypłacalnością.

Wpływ na rynek walutowy

Pomimo znaczenia kondycji sektora finansowego dla strefy realnej gospodarek europejskich, opublikowane wyniki przeprowadzonych stress testów mogą pozostać bez większego wpływu na rynek walutowy. Obawa inwestorów, że słaby raport może doprowadzić do ponownej przeceny wspólnej waluty wobec dolara została już w kursach najprawdopodobniej zdyskontowana. Publikowane dzisiaj popołudniu informacje mogłyby być znaczące dla rynku np. po zaskakująco lepszych wynikach. Fakt ten pozwoliłby kontynuować odzyskiwanie straconej przez wspólną walutę wartości wobec dolara. Scenariusz ten jest jednak mało prawdopodobny i należy się przygotować, że cześć europejskich instytucji finansowych będzie zmuszona szukać środków na zwiększenie swojej płynności. Jednocześnie jednak owe wyniki pozostaną bez wpływu na średnioterminowe zachowanie się pary EUR/USD.

Tomasz Szecówka

TMS Brokers SA
Dowiedz się więcej na temat: strefy | wytrzymałość | Real
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »