Reklama

Przed nami najważniejszy wieczór tego roku

Mowa tu o decyzji Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) w sprawie stóp procentowych oraz o publikowanych w tym samym czasie projekcjach makroekonomicznych (godzina 20:00), a całość zostanie zwieńczona konferencją prasową (godzina 20:30).

Rynek na tę chwilę wycenia możliwość podwyżki stóp za oceanem o 0,25 punktu procentowego na 34%. Z perspektywy zakresu takiej właśnie zmiany najbardziej realnym terminem wydaje się marzec przyszłego roku bądź grudzień 2015. Rynek terminowy kontraktów na 3-miesięczny LIBOR dla USD za 3 miesiące wskazuje również na pełną podwyżkę o 25pb. do końca roku.

Reklama

Warto również zwrócić uwagę na rentowności amerykańskich 2-letnich obligacji, które znalazły się na najwyższym poziomie od 2011 roku. Widzimy zatem, że rynek dość jastrzębio nastawia się na nie tyle dzisiejszą podwyżkę, co np. zapowiedź takiego ruchu w grudniu. To byłby realny scenariusz, gdyby Rezerwa Federalna już teraz zakomunikowała w dość jasny sposób, że podwyżka nastąpi za trzy miesiące (jeśli nie już teraz).

Najbardziej rozczarowującym scenariuszem byłoby przejście na gołębią retorykę, polegającą na dalszej obawie o globalny wzrost gospodarczy i niski poziom inflacji. Wtedy też inwestorzy, którzy na podstawie kontraktów terminowych wyceniają podwyżkę stóp do poziomu 0,7% w przeciągu roku (obecnie efektywna stopa to 0,14% i jest utrzymywana w korytarzu 0,00-0,25%) byliby bardzo mocno zaskoczeni.

Zatem wywrócenie do góry nogami albo zdecydowane wypłaszczenie tejże krzywej przez zmianę retoryki FED byłoby dużym ciosem dla rynkowych jastrzębi (czyli tych, którzy liczą na podwyżki stóp w USA i pozycjonują się pod taki scenariusz).

Sprawdźmy jeszcze, jak na dzisiejszą decyzję zapatrują się największe banki. Goldman Sachs uważa, że podwyżkę zobaczymy w grudniu. Specjaliści Goldman Sachs spodziewają się po dzisiejszym posiedzeniu wyraźnego zaznaczenia podwyżki w grudniu, które ma znaleźć swoje potwierdzenie w nowym kształcie wykresu dot-plot.

Z kolei analitycy Citi spodziewają po dzisiejszym posiedzeniu podwyżki o 25 pb. Aczkolwiek niespodzianki nie są wykluczone i, dlatego komunikat i późniejsza konferencja mogą odegrać dzisiaj kluczową rolę.

Rzut monetą - w ten sposób analitycy JP Morgan określili prawdopodobieństwo zmian w polityce pieniężnej Rezerwy Federalnej podczas dzisiejszego wieczora.

Dane makroekonomiczne z amerykańskiej gospodarki dają jasny sygnał za podwyżką, z kolei ostatnie turbulencje w skali globalnej dają argumenty za wstrzymaniem się.

Specjaliści JP Morgan wychodzą więc z założenia, że to nie termin pierwszej podwyżki, a określenie tempa zacieśniania polityki, które powinno być stopniowe i dostosowujące się do zmieniających się uwarunkowań, będzie kluczowe w przyszłości.

Na trzy godziny przed decyzją indeks dolara traci 0,04% i charakteryzuje się małą zmiennością, gdyż inwestorzy zostawiają najlepsze transakcje na dzisiejszy wieczór.

Daniel Kostecki

Analityk Rynków Finansowych

HFT Brokers

Dom Maklerski S.A.

Dowiedz się więcej na temat: tym | Fed | ten

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »