Reklama

Rostowski ostrzega: Jest ryzyko na złotym!

Zdaniem ministra finansów Jacka Rostowskiego dług publiczny nie powinien przekroczyć poziomu 55 proc. PKB w 2011 roku, istnieje jednak pewne zagrożenie związane z kursem złotego.

Nie powinniśmy go (progu 55 proc. PKB - PAP) przekroczyć, choć oczywiście - co wszyscy wiedzą - istnieją pewne zagrożenia związane z kursem złotówki - powiedział Rostowski w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej". Dodał, że w tym roku pułap 55 proc. PKB nie zostanie przekroczony.

Zdaniem Rostowskiego plan, aby zejść do poziomu deficytu, który nie jest nadmierny, do 2012 r wydaje się dziś bardziej realne niż nawet kilka miesięcy temu, biorąc pod uwagę przyspieszający wzrost gospodarczy.

Mamy wzrost aktywności zawodowej na skutek wprowadzenia pomostówek, spadek dotacji do ZUS, wyższe wpływy z podatków. Myślę, że w kolejnych latach może być pod tym względem coraz lepiej, ale nie możemy założyć, że mamy przed sobą 5 tłustych lat. Musimy być ostrożni, bo obserwujemy groźne turbulencje w strefie euro, które mogą poważnie zakłócić ścieżkę poprawy finansów publicznych - powiedział.

Reklama

Rostowski powiedział, że deficyt budżetowy na koniec 2010 roku będzie niższy od zakładanego.

Będzie niższy, ale na pewno nie aż o 10 mld. Należy pamiętać, że koszty powodzi dla budżetu to ponad 2 mld zł. W przyszłym roku z deficytem powinno być lepiej, i to w całym sektorze. Jeśli odliczamy środki unijne i wydatki samorządów, to nominalny wzrost wydatków w sektorze będzie trochę powyżej 4 proc, po prawie 10-procentowych wzrostach w latach kryzysowych 2009, 2010 - powiedział.

Deficyt budżetowy po listopadzie 2010 roku wyniósł ok. 42,5 mld zł. W ubiegłym miesiącu Hanna Majszczyk, wiceminister finansów informowała, że deficyt całoroczny wyniesie 48,3 mld zł. Według harmonogramu deficyt budżetowy po grudniu miałby wynieść 52,2 mld zł.

Nie będzie żadnej masowej podwyżki podatków, a jeśli chodzi o wydatki, to utrzymamy obecne tempo tak, by co roku obniżać deficyt strukturalny o 1 proc. PKB - dodał.

Minister finansów zapowiedział także dalsze reformy dotyczące KRUS i systemu emerytalnego służb mundurowych.

Euro się opóźni?

- Nie ma zmiany strategii, ale w tej chwili wszyscy mają inne problemy niż przystąpienie Polski do strefy euro - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" szef resortu finansów Jacek Rostowski. Dodał, że zgoda KE na zastosowanie ulgi przy liczeniu deficytu ułatwi Polsce ewentualne przystąpienie do unii monetarnej w przyszłości. Rostowski jest także za obniżeniem progów ostrożnościowych w celu utrzymania dyscypliny budżetowej.

Nie ma zmiany strategii. Ale w tej chwili wszyscy mają inne problemy niż przystąpienie Polski do strefy euro" - powiedział Rostowski.

Zdaniem Rostowskiego zgoda Komisji Europejskiej na odliczenie części tzw. długu emerytalnego "pozwala obejść" problemy związane z planowanym zaostrzeniem dyscypliny finansów publicznych w UE oraz ułatwia Polsce ewentualne przystąpienie do strefy euro.

(...) to kluczowe także, dlatego, że w przeciwnym razie byłoby nam bardzo trudno przystąpić do strefy euro. Według definicji unijnych bylibyśmy trwale powyżej 60 proc. długu do PKB. (To rozwiązanie) pozwala obejść, ale nie w złym sensie, bardzo poważną przeszkodę. To decyzja w dobrym dla nas momencie, bo nowy system zarządzania w Unii utrudni tę drogę - powiedział.

Dyscyplina najważniejsza

Zdaniem Rostowskiego należy obniżyć progi ostrożnościowe, aby utrzymać dyscyplinę budżetową. Podwyżka składki rentowej byłaby absolutna koniecznością.

Najpierw musimy zobaczyć, co przygotuje Komisja. Ale gdybyśmy zmienili sposób liczenia długu, to uważam, że powinny zostać obniżone progi ostrożnościowe, aby utrzymać dyscyplinę budżetową" - powiedział Rostowski.

Dodał, że podwyżka składki rentowej miałaby sens tylko w ostateczności i w kontekście zrównoważenia finansów publicznych, a nie zmniejszenia deficytu wynikającego z transferów do OFE. Jestem przeciwny jej podwyższeniu, bo to zwiększa klin podatkowy i zniechęca do pracy. Podwyżka VAT jest złem koniecznym, ale podwyżka składki byłaby jeszcze gorsza. Ale dobrze, że ta propozycja została zgłoszona, bo pokazuje, że system OFE można finansować tylko z większych podatków" - powiedział.

Dowiedz się więcej na temat: PKB | Jacek Rostowski | ostrzega | Minister finansów Jacek Rostowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »