Reklama

Tobiszowski: Porozumienie JSW z obligatariuszami jest wynegocjowane

- Porozumienie JSW z obligatariuszami jest wynegocjowane - poinformował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, dodając, że "otwarta" jest kwestia kopalni Krupiński.

- Jesteśmy już na etapie wynegocjowania, teraz podpisujemy i będziemy realizować to, co ustaliliśmy - powiedział dziennikarzom Tobiszowski, nie podając szczegółów.

Z jego słów wynika, że negocjacje z obligatariuszami dotyczyły m.in. przełożenia w czasie spłat zadłużenia.

- JSW wreszcie wyjdzie na drugi etap. (...) Mamy nadzieję, że już się rynek nie zepsuje, że 2018 rok będzie już taki jak powinien - powiedział wiceminister.

Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że w piątek można się raczej spodziewać kolejnego aneksu do umowy o współpracy, gdyż niewyjaśniona jest jeszcze kwestia należącej do JSW kopalni Krupiński.

Reklama

Tobiszowski poinformował, że kwestia Krupińskiego jest "otwarta".

Pytany, czy kopalnia Krupiński będzie likwidowana, odpowiedział: - Krupiński sam się wyczerpuje. Sami związkowcy stwierdzili, że w węgiel koksujący nie warto wchodzić, bo to się nie spina ekonomicznie, trzeba tam zdjąć to, co jest w węglu energetycznym. (...) Ta kopalnia w naturalny sposób "schodzi".

Z końcem czerwca JSW podpisała z obligatariuszami: PZU, PZU Życie, BGK i PKO Bank Polski aneks do umowy, na mocy którego ma czas do 29 lipca na uzgodnienie z nimi warunków restrukturyzacji i zawarcie umowy restrukturyzacyjnej.

Biuro prasowe JSW poinformowało, że w piątek można spodziewać się raportu bieżącego spółki.

Sprawdź bieżące notowania JSW na stronach BIZNES INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »