Reklama

USA przed kolejną rundą luzowania polityki

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przez większą część dnia stała pod znakiem lekkich wzrostów, ale końcówka notowań była nieco słabsza i w efekcie indeksy zamknęły się minimalnymi zmianami. Aktywność inwestorów była dużo niższa niż zwykle z powodu święta Columbus Day w Stanach Zjednoczonych.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial wzrósł o 0,01 proc. do 11.007,69 pkt.

Nasdaq Comp. zwyżkował o 0,02 proc., do 2.402,33 pkt.

Indeks S&P 500 spadł o 0,01 proc. i wyniósł na koniec dnia 1.165,04 pkt.

Wzrosty, które utrzymywały się w ciągu dnia, analitycy tłumaczyli spekulacjami, że nieuniknione staje się kolejne poluzowanie polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych.

Opublikowane w ubiegły piątek dane z rynku pracy były słabe i wskazały na spadek zatrudnienia w sektorach pozarolniczych w USA o 95 tys. Stopa bezrobocia w USA we wrześniu wyniosła 9,6 proc.

Reklama

W opinii obserwatorów w konsekwencji tych słabych danych wzrasta prawdopodobieństwo kolejnej rundy luzowania polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną.

W wyniku utrzymującej się niepewności co do kontynuacji ożywienia w amerykańskiej gospodarce w poniedziałek słaby pozostawał dolar.

- Oczekiwania na dodatkowe działania Fedu doprowadzają do osłabiania się dolara, co z kolei stanowi paliwo dla spekulacji na rynkach akcji - powiedział Andre Bakhos, główny analityk w Lek Securities.

Do końca tego roku indeksy w USA i na świecie mogą wzrosnąć o minimum 5 proc. - ocenia Robert John Parker, "Bob", starszy analityk Credit Suisse Asset Management.

- W USA będzie poluzowanie ilościowe polityki monetarnej. Nie sądzę, aby było już to zdyskontowane przez globalne rynki akcji - stwierdził Parker.

- Do końca tego roku powinniśmy zobaczyć wzrosty amerykańskich i globalnych indeksów o minimum 5 proc. - ocenił.

W poniedziałek na Wall Street zyskiwały akcje Broadcom, gdyż analitycy Goldman Sachs dołączyli je do listy spółek do kupienia.

Specjaliści Citigroup przedstawili w poniedziałek raport, w którym przekonują, że amerykańskie banki powinny pokazać generalnie lepsze od oczekiwań wyniki za trzeci kwartał. Ich zdaniem, szczególnie pozytywne zaskoczenie mogą dostarczyć Well Fargo i JP Morgan. Notowaniom JP Morgan pomagały też informacje, że bank ten może podwyższyć kwotę dywidendy w pierwszym kwartale.

Lekko zniżkowały papiery Assurant, gdyż dwa biura maklerskie obniżyły dla nich swoje rekomendacje.

W górę szły akcje Google, a analitycy Jefferies podwyższyli dla nich cenę docelową.

Wynn Resorts zyskał prawie 10 proc. po tym jak S&P Equity podniósł rekomendację dla spółki do "kupuj".

Akcje LDK Solar zwyżkowały, gdyż firma podniosła swoje kwartalne prognozy zysków i przychodów.

W tym tygodniu swoje wyniki za trzeci kwartał pokażą m.in. Intel, JP Morgan, Google, AMD, Mattel oraz General Electric.

Dowiedz się więcej na temat: morgan | aktywność inwestorów | USA | JP Morgan | analitycy | była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »