Reklama

Argentyna: "Marsz przeciwko drożyźnie". Inflacja w pierwszym półroczu wyniosła 36,2 procent

Jest pierwsza reakcja na czwartkowy "marsz przeciwko drożyźnie" zorganizowany w Buenos Aires. Nowo mianowana szefowa resortu gospodarki Argentyny, minister Silvina Batakis, zadeklarowała, że zostanie podjęta "zdecydowana walka ze spekulantami", których lewicowy, peronistyczny rząd Argentyny wskazuje jako odpowiedzialnych za najwyższą inflację w Ameryce Łacińskiej.

Uczestnicy marszu przeszli jedną z głównych alei miasta - Avenidą 9 maja - pod Casa Rosada, siedzibę najwyższych władz państwa, gdzie odbył się wielotysięczny wiec przeciwko polityce rządu i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Demonstranci domagali się, by centrolewicowy prezydent kraju, Alberto Fernandez, przeznaczył więcej pieniędzy zarezerwowanych na spłatę zobowiązań wobec Funduszu na skuteczniejszą pomoc najbiedniejszym warstwom społeczeństwa.

"Ci ludzie - głosiły transparenty demonstrantów - znaleźli się wskutek galopującej utraty wartości przez argentyńskie peso w beznadziejnej sytuacji".

Połowa ludzi egzystuje na granicy ubóstwa lub poniżej jej

Reklama

Według szczegółowych analiz socjologicznych i ekonomicznych, które od dłuższego czasu pojawiają się w argentyńskich mediach, aż połowa ludności kraju egzystuje dziś na granicy ubóstwa lub poniżej niej.

W marcu tego roku argentyński rząd wynegocjował z MFW porozumienie, na podstawie którego część środków przeznaczonych na spłatę argentyńskiego długu wobec MFW zostanie skierowanych w tym roku na pomoc dla tych grup ludności Argentyny, które ucierpiały najbardziej wskutek inflacji.

W piątkowym komunikacie Argentyńskiego Krajowego Instytutu Statystyki poinformowano, że stopa inflacji w kraju za pierwsze sześć miesięcy wyniosła 36,2 proc. - wbrew początkowym przewidywaniom rządu, że taki będzie poziom inflacji na koniec 2022 roku.

Jeśli wzrost cen będzie przyspieszał w dotychczasowym tempie, jest prawdopodobne, że na koniec roku może ona dojść do 80 proc., co oznacza, że byłaby najwyższa od czasów wielkiego kryzysu gospodarki argentyńskiej z 1991 roku, w ciągu którego ceny detaliczne w Argentynie wzrosły o 84 proc.

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »