Reklama

ARR prognozuje wyższe ceny mleka i plony zbóż

Ceny mleka będą jeszcze rosły, a ceny masła pozostaną na wysokim poziomie - oceniają eksperci Agencji Rynku Rolnego. Zbiory zbóż wyniosą 30 mln ton wobec 29,8 mln ton rok wcześniej - prognozują eksperci ARR. Zdaniem analityków, dalszy wzrost cen masła będzie hamowany barierą popytu.

"Plony zbóż w 2017 r. mogą być zbliżone do ubiegłorocznych i wynieść około 4 t/ha, a zbiory (łącznie z kukurydzą, prosem i gryką) - ponad 30 mln ton wobec 29,8 mln ton w 2016 r. W wyniku dużego eksportu zbóż z Polski w sezonie 2016/2017 krajowe zapasy zbóż uległy dalszemu zmniejszeniu. Przy przewidywanym niewielkim wzroście produkcji krajowe zasoby zbóż w sezonie 2017/2018 mogą być mniejsze niż w sezonie poprzednim" - napisano.

Eksperci ARR podają, że w bieżącym sezonie spodziewane jest dalsze umiarkowane zwiększenie krajowego zapotrzebowania na zboża w wyniku rosnącego zużycia paszowego i przemysłowego.

Reklama

"Wykorzystanie zbóż na spasanie może się zwiększyć o 2-3 proc. z uwagi na przewidywany dalszy wzrost produkcji żywca (wieprzowego, drobiowego i w mniejszym stopniu wołowego) oraz produkcji mleka. Zużycie na cele przemysłowe może wzrosnąć o 6 proc., natomiast spożycie przetworów zbożowych (w ekwiwalencie ziarna) prawdopodobnie utrzyma się na dotychczasowym poziomie" - napisano.

Eksperci ARR piszą, że w efekcie do końca 2017 r. ceny zbóż w Polsce mogą być wyższe niż rok wcześniej.

Ceny mleka będą jeszcze rosły, a ceny masła pozostaną na wysokim poziomie - oceniają eksperci Agencji Rynku Rolnego.

"Zespół Ekspertów przewiduje, że jeśli do końca 2017 r. utrzyma się dobra koniunktura na światowym rynku mleczarskim, relatywnie wysokie ceny skupu mleka w Polsce w drugim półroczu 2017 r. mogą jeszcze nieco wzrosnąć.

Eksperci oceniają, że we wrześniu 2017 r. ceny surowca mogą być o 16-22 proc. wyższe niż rok wcześniej i kształtować się w granicach 130-136 zł/hl. Z uwagi na duży wzrost cen w końcu 2016 r., różnice między cenami w 2017 r. a cenami ubiegłorocznymi będą ulegały zmniejszeniu" - napisano.

Jak podają analitycy ARR dalszy wzrost cen masła będzie hamowany barierą popytu.

"Jednak zwiększony globalny popyt na masło będzie prawdopodobnie utrzymywał ceny tego produktu na wysokim poziomie. Zespół Ekspertów przewiduje, że ceny zbytu masła we wrześniu 2017 r. mogą być o 20-26 proc. wyższe niż rok wcześniej, a w grudniu - o 1-9 proc. wyższe" - napisano.

....................

Wczoraj pisaliśmy, że pierwszym półroczu wskaźnik inflacji wyniósł 1,9 proc., jednak ceny żywności notują wzrost największy od pięciu lat. W czerwcu były wyższe aż o 3,9 proc. niż rok wcześniej. Wiele wskazuje na to, że drożyzna nie ustąpi tak szybko, a jej powodem są między innymi warunki pogodowe oraz tendencje na rynkach światowych.

W czerwcu inflacja wyniosła "jedynie" 1,5 proc., po tym jak w poprzednich miesiącach sięgała 1,9-2,2 proc. W całym pierwszym półroczu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych był wyższy niż przed rokiem o 1,9 proc. Jednocześnie ceny żywności i napojów bezalkoholowych były wyższe w czerwcu o 3,9 proc. niż w 2016 r., a podobnie wysoka dynamika utrzymuje się od początku roku. Wcześniej z tak silnymi zwyżkami mieliśmy do czynienia w 2012 r., czyli pięć lat temu.

Powodów drożyzny jest wiele, od tendencji panujących na światowych rynkach produktów rolno-spożywczych, poprzez lokalne warunki pogodowe. Indeks cen żywności, obliczany przez działającą przy ONZ organizację FAO (Food and Agriculture Organisation), jest na poziomie najwyższym od pierwszych miesięcy 2015 r. W kraju, po wiosennych przymrozkach, czyniących spustoszenie w sadach, mamy pierwsze sygnały o zagrożeniu niektórych upraw z powodu suszy.

Jak wynika z raportów Instytutu Upraw, Nawożenia i Gleboznawstwa, że na obszarze Polski występuje zagrożenie suszą rolniczą, mogącą mieć wpływ na zbiory zbóż, kukurydzy, rzepaku, warzyw, krzewów owocowych, truskawek i roślin strączkowych. W kilku regionach, między innymi na Lubelszczyźnie, Dolnym Śląsku i części Małopolski, plony mogą być niższe o co najmniej 20 proc. w porównaniu do normalnych warunków pogodowych.

Z danych GUS wynika, że w czerwcu ceny skupu czterech zbóż (pszenica, żyto, jęczmień, pszenżyto) były wyższe niż przed rokiem o 12 proc., żywca wieprzowego o 14,6 proc., mleka o 33 proc. O ponad 9 proc. tańsze były ziemniaki, minimalnie potaniał drób. W maju zwiększył się skup żywca wieprzowego (o 2 proc.), ale w pierwszych pięciu miesiącach był nieznacznie (0,3 proc.) mniejszy niż w 2016 r. Jednocześnie o 11 proc. wzrósł eksport żywca, mięsa i przetworów z wieprzowiny, w tym mięsa o 17 proc. i przetworów o 8 proc., a jednocześnie o 5 proc. mniejszy był import wieprzowiny. Ceny zbytu żywca wieprzowego były w maju o 24 proc. wyższe niż przed rokiem, a w czerwcu o 14 proc.

Na dalszy wzrost lub utrzymywanie się wysokiego poziomu wskazuje 40 proc. w czerwcu wzrost cen prosiąt (w Unii Europejskiej o 36 proc.). Drób był w maju tańszy niż przed rokiem o 14 proc., ale w czerwcu podrożał o 10 proc. Cukier paczkowany kosztował w maju w zbycie 2,64 zł i był droższy o 17 proc. niż rok wcześniej. Na światowych giełdach notowania cukru zniżkują o 30 proc. Szeroko opisywana ostatnio sytuacja na rynku masła nie powinna aż tak bardzo martwić i wpływać znacząco na wzrost cen żywności, biorąc pod uwagę, że jego średnie spożycie w Polsce nieznacznie przekracza 4 kg na osobę, co oznacza że nawet przy cenie detalicznej sięgającej 6-8 zł za kostkę (200 g) trzyosobowa rodzina wydaje rocznie 360-480 zł.

Ceny żywności mają największy wpływ nie tylko na domowe budżety, ale także na wskaźnik inflacji. Do jego wyliczania GUS przyjmuje, że żywność ma dominujący, sięgający 24,3 proc. udział w koszyku inflacyjnym, czyli w całkowitych wydatkach na towary i usługi konsumpcyjne. Na drugim miejscu, z udziałem wynoszącym 20,5 proc. znajdują się wydatki związane z użytkowaniem mieszkania i nośnikami energii. Koszty transportu, które obejmują także paliwo do prywatnych pojazdów, stanowią jedynie 8,6 proc. wydatków gospodarstw domowych, a więc wpływ ich zmian na inflację jest mocniej odczuwalny jedynie w przypadku znaczących wahań cen ropy naftowej, a z takimi mieliśmy do czynienia w ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy. Gdy sytuacja na rynku surowców energetycznych ulegnie stabilizacji, to właśnie ceny żywności mogą przesądzić o sile inflacyjnej tendencji.

Roman Przasnyski, główny analityk GERDA BROKER

Opr. KM

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »