W obliczu trwającej wojny w Ukrainie i przedłużających się dostaw surowców z Rosji do Azji, Stany Zjednoczone zacieśniają działania mające na celu zwiększenie presji gospodarczej na Moskwę. Najnowsza propozycja skierowana do państw G7 oraz Unii Europejskiej zakłada zaostrzenie retoryki opartej na cłach.
Waszyngton chce uderzyć cłami w Pekin i Nowe Delhi
Jak poinformowała agencja Reutera, Departament Skarbu USA wezwał w piątek sojuszników z Grupy Siedmiu i Unii Europejskiej do wprowadzenia "znaczących ceł" - od 50 proc. do nawet 100 proc. - na towary pochodzące z Chin i Indii. Inicjatywa została oficjalnie przedstawiona podczas wideokonferencji ministrów finansów G7.
Rzecznik Departamentu Skarbu USA uzasadnił działania, wskazując, że zakupy rosyjskiej ropy przez Chiny i Indie "finansują machinę wojenną Putina" i przyczyniają się do przedłużenia konfliktu w Ukrainie. Dodał również, że proponowane cła miałyby zostać zniesione w dniu zakończenia wojny.
Europa ostrożna wobec presji
Mimo rosnących nacisków ze strony Waszyngtonu, reakcja Unii Europejskiej na propozycję jest pełna rezerwy. Urzędnicy UE podkreślają potencjalne ryzyko gospodarcze związane z wprowadzeniem wysokich ceł, a także możliwość odwetu handlowego ze strony Pekinu i Nowego Delhi. Dodatkowym argumentem są trwające rozmowy o umowie handlowej z Indiami, których los mógłby zostać zagrożony w przypadku eskalacji napięć.
Według źródeł Reutersa, Bruksela rozważa alternatywne środki - m.in. przyspieszenie planowanego na 2027 rok całkowitego odejścia od importu rosyjskich surowców energetycznych oraz wzmocnienie obecnych sankcji.
USA zaostrzają kurs
Propozycja ceł nie jest pierwszym takim ruchem ze strony Stanów Zjednoczonych. Już w sierpniu Waszyngton podniósł taryfy na niektóre towary z Indii do 50 proc. w odpowiedzi na utrzymujące się zakupy ropy z Rosji. Z kolei wcześniej w tym roku administracja prezydenta Donalda Trumpa nałożyła, a następnie częściowo cofnęła, cła na produkty z Chin.
Nowe działania wpisują się w szerszą strategię amerykańskiego przywódcy, który - jak zauważa Reuters - intensyfikuje wysiłki na rzecz zakończenia wojny w Ukrainie.
Rozbieżne podejścia sojuszników
Podczas gdy USA stawiają na presję ekonomiczną, europejscy liderzy szukają bardziej dyplomatycznych rozwiązań. W tym tygodniu czołowi unijni urzędnicy przebywali w Nowym Delhi, gdzie prowadzono rozmowy na temat zacieśnienia współpracy handlowej. To działanie, w kontraście do amerykańskiego podejścia, podkreśla różnice w strategiach wobec Chin i Indii.
Kolejne tygodnie mogą przynieść dalsze rozmowy i ewentualne decyzje. Na razie jednak nie ma wspólnego frontu wśród zachodnich sojuszników co do tego, jak skutecznie ograniczyć rosyjskie wpływy gospodarcze poprzez presję na jej partnerów handlowych.
Agata Siwek











