Atak hakerski na PZU. "Sytuacja jest monitorowana"

Doszło do ataku cybernetycznego na systemy IT największego ubezpieczyciela w Polsce, PZU. "Sytuacja jest na bieżąco monitorowana" - napisano w komunikacie grupy.

W piątek rano miał miejsce atak cybernetyczny na systemy IT Grupy PZU.

"Dziś rano miał miejsce atak cybernetyczny na systemy IT PZU. Sytuacja jest monitorowana, systemy na bieżąco są przywracane do pełnej funkcjonalności. W najbliższych dniach może wystąpić spowolnienie działania niektórych aplikacji" - przekazała na Twitterze Grupa PZU.

PZU dodało, odpowiadając na pytania w komentarzu, że nie doszło do wycieku danych klientów: "Zareagowaliśmy błyskawicznie, czego skutkiem była chwilowa niedostępność systemów oraz ich spowolnienie. Nie doszło do wycieku żadnych danych" - wskazał ubezpieczyciel.

Reklama

Grupa Kapitałowa Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń (Grupa PZU) jest największą instytucją finansową w Europie Środkowo-Wschodniej. Zarządza ok. 300 mld zł aktywów i świadczy usługi dla 22 milionów klientów w pięciu krajach. W 2022 r. Grupa PZU miała 3,37 mld zł zysku wobec 3,34 mld zł za 2021 r. Skarb Państwa ma ok. 34 proc. akcji PZU. 

Ataki hakerskie na banki, giełdę i spółki Skarbu Państwa

Atak na PZU to nie pierwsze takie wydarzenie w ostatnim czasie. W ostatnich miesiącach, zwłaszcza od wybuchu wojny w Ukrainie, hakerzy coraz częściej biorą na celownik prywatne i publiczne podmioty w Polsce. Do najbardziej zagrożonych branż należą sektory: użyteczności publicznej, wojskowy, rządowy oraz finansowy.

Duże nasilenie odnotowano zwłaszcza na przełomie października i listopada 2022 roku. Wtedy hakerom z Rosji udało się zablokować stronę warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych.

Na początku kwietnia zaatakowano serwery Grupy Azoty, największej spółki chemicznej w Polsce kontrolowanej przez Skarb Państwa.

W poniedziałek problemy z logowaniem się do kont mieli klienci kilku dużych polskich banków: PKO BP, ING, mBanku czy Santandera. Występowały także problemy z usługą Blik. Nie wiadomo jednak na razie, czy przyczyną problemu były właśnie ataki cybernetyczne.

Od momentu inwazji Rosji na Ukrainę znacząco zwiększyła się zwłaszcza liczba ataków hakerów wspieranych przez rząd Rosji, zarówno na Ukrainę, jak i na państwa NATO. Jak pokazują dane Google'a, w 2022 roku liczba wspieranych przez władze Rosji ataków cyfrowych na Ukrainę zwiększyła się w stosunku do 2020 roku o 250 proc., a liczba ataków na kraje NATO o 300 proc.

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »