Reklama

Banki zdecydują o losach Huty Częstochowa

W przyszłym tygodniu PKO Bank Polski ma podjąć decyzję w sprawie Huty Częstochowa i z nieoficjalnych informacji wynika, że będzie ona pozytywna dla borykającego się z kłopotami zakładu. Z kolei z informacji podanych przez portal WNP.pl wynika, że drugi bank - Pekao przedstawił już akceptowalną propozycję.

Związkowcy wystosowali apel o ratowanie Huty Częstochowa nie tylko do banków - kopie listu trafiły m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera Jacka Sasina, minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz.

Reklama

Zainteresowany inwestowaniem w hutę jest brytyjski Greybull Capital, który obecnie prowadzi negocjacje z bankami. W piątek 28 czerwca liderzy wszystkich sześciu związków zawodowych z ISD Huty Częstochowa zorganizowali spotkanie poświęcone sytuacji zakładu, podczas którego wyrazili swoje obawy o jego przyszłość, w związku z przedłużającymi się rozmowami potencjalnego inwestora z bankami, pod budynkiem Zarządu Huty trwała pikieta hutników. Wcześniej, 14 czerwca liderzy wszystkich związków zawodowych w ISD Hucie Częstochowa napisali list do prezesów banków Pekao i PKO Bank Polski z prośbą o przyspieszenie decyzji, które pozwolą wznowić produkcję i uchronić miejsca pracy.

Portal WNP podał w piątek, że według informacji od związkowców, Pekao czyli jeden z banków, z którym prowadzone są negocjacje, przedstawił propozycję, która jest akceptowalna dla potencjalnego inwestora, natomiast podano też, że według związków propozycji nie akceptuje PKO BP.

Jednak z nieoficjalnych informacji Interii wynika, że decyzja ma zostać podjęta przez PKO BP w przyszłym tygodniu, ale idzie w kierunku pomyślnym dla ratowania huty.

ISD Huta Częstochowa Sp. z o. o. jest największym producentem blachy grubej w Polsce i jednym z nielicznych w Unii Europejskiej. Do dziś pozostaje znaczącym pracodawcą w regionie, bo zatrudnia 1235 osób. Według podawanych na jej stronie internetowej informacji, kolejne 5 tysięcy pracuje w firmach stale współpracujących z hutą, które również ucierpią przy przedłużającym się postoju.

Właścicielem Huty Częstochowa od 2005 r. jest Związek Przemysłowy Donbasu (ISD). Od czasu światowego kryzysu z 2008 r. inwestor boryka się z problemami finansowymi. Teraz sytuacja przedsiębiorstwa stała się wręcz dramatyczna. Praktycznie od maja huta całkowicie wstrzymała produkcję.

Greybull Capital przedstawił bankom swoją ofertę, która obecnie jest analizowana. Rozmowy jednak przeciągają się. Chodzi między innymi o przedłużenie tzw. porozumienia "standstill", które daje inwestorowi możliwość natychmiastowego wsparcia finansowego huty, stwarza możliwość wznowienia produkcji i utrzymania miejsc pracy, a po zakończeniu negocjacji daje perspektywę stabilnego funkcjonowania już z nowym właścicielem - wynika z informacji na stronie Huty Częstochowa.

Oba banki nie odnoszą się do tej konkretnej sprawy z uwagi na tajemnicę bankową. Pekao zadeklarował, że w tego typu sytuacjach stara się uczestniczyć w restrukturyzacji.

- Z uwagi na obwiązującą nas tajemnicę bankową, nie możemy odnieść się do konkretnej transakcji. Chcemy natomiast podkreślić, że w sytuacji, kiedy klient banku ma problemy płynnościowe czy też związane z wypłacalnością, zawsze staramy się aktywnie uczestniczyć w procesie jego restrukturyzacji. W wybranych sytuacjach posiłkujemy się formułą tzw. standstill agreement, na mocy której m.in. zawieszana jest czasowo spłata zobowiązań klienta - deklaruje Katarzyna Żądło, rzecznik prasowy Pekao.

krześ

Dowiedz się więcej na temat: hutnictwo | Czestochowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »