Reklama

Berlińczycy chcą utrzymać lotnisko Tegel

Mieszkańcy Berlina nie chcą zamknięcia historycznego lotniska Tegel. Pod petycją w tej sprawie, która trafiła do parlamentu kraju związkowego, podpisało się ponad 200 tysięcy osób. Teraz parlamentarzyści albo zajmą się tym problemem, albo będą musieli zdecydować się na rozpisanie wiążącego referendum.

Społeczna inicjatywa w obronie lotniska Tegel jest wspierana przez polityków partii FDP, którzy twierdzą, że pomimo planowanego uruchomienia centralnego portu lotniczego Berlin Brandenburg, ruch lotniczy na starym lotnisku powinien zostać utrzymany. Podobnie uważają liczni mieszkańcy Berlina.

Reklama

Berliński parlament krajowy co prawda nie musi przyjmować petycji, ale ponad 170 tysięcy podpisów obliguje senatorów do rozpisania referendum, które mogłoby się odbyć razem z wyborami do Bundestagu 24 września.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi planami, lotnisko Tegel przestanie przyjmować pasażerów wraz z uruchomieniem centralnego lotniska Berlin Brandenburg. Ma to nastąpić w czerwcu przyszłego roku.

Lotnisko Tegel powstało po II wojnie światowej w czasie blokady Berlina Zachodniego przez ZSRR.

Pobierz darmowy: PIT 2016

Dowiedz się więcej na temat: chciał

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »