Spis treści:
- Bruksela zdezorientowana decyzjami Trumpa. Ponownie zawiesza proces ratyfikacji umowy handlowej z USA
- Umowa została wynegocjowana latem ub.r. (zakładała m.in. zobowiązanie UE do zakupów amerykańskiego gazu)
- Porozumienie handlowe z USA już wcześniej budziło kontrowersje
Główna negocjatorka Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Zeljana Zovko zapowiedziała w wywiadzie dla agencji Bloomberga, że Parlament Europejski zawiesi proces ratyfikacji porozumienia handlowego z USA w obliczu wyroku tamtejszego Sądu Najwyższego unieważniającego cła nałożone m.in. na UE.
Jak donosi Bloomberg, chęć zawieszenia zatwierdzenia umowy z USA do czasu osiągnięcia większej jasności w sytuacji wyraziła zarówno EPL, jak i inne główne frakcje w Parlamencie Europejskim. Taką samą opinię wygłosił Bernd Lange, szef Komisji Handlu PE, który w poniedziałek zwołał nadzwyczajne spotkanie w tej sprawie.
Bruksela zdezorientowana decyzjami Trumpa. Ponownie zawiesza proces ratyfikacji umowy handlowej z USA
Porozumienie handlowe z USA opierało się na nałożonych przez Trumpa 15-proc. cłach na towary z UE. Cła te zostały zniesione przez piątkowy wyrok Sądu Najwyższego, choć jeszcze tego samego dnia prezydent podpisał rozporządzenie wprowadzające nowe, 10-proc. cła globalne na 150 dni, które mają wejść w życie we wtorek. W sobotę Trump zapowiedział jednak, że podwyższy stawkę do 15 proc., co stanowi maksymalną.
Ponieważ jednak cła te są naliczane w dodatku do innych istniejących podatków, ich wprowadzenie zwiększy poziom ceł na niektóre towary z UE do ponad 15 proc. przewidzianych przez umowę UE-USA. Według opinii części ekspertów, nowe cła Trumpa również znajdują się na grząskim gruncie prawnym.
Sprawa jest w poniedziałek przedmiotem spotkania ambasadorów państw UE w Brukseli. PE już wcześniej raz zawiesił proces ratyfikacji umowy - w związku z groźbą nałożenia ceł na szereg państw europejskich, które wysłały wojska na Grenlandię.
Umowa została wynegocjowana latem ub.r. (zakładała m.in. zobowiązanie UE do zakupów amerykańskiego gazu)
Pierwotnie umowa zawarta w sierpniu ub.r. w szkockim Turnberry między Trumpem i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen miała zostać poddana głosowaniu w PE pod koniec stycznia.
Porozumienie zostało zawarte w reakcji na początkowe nałożenie przez Trumpa 30-proc. ceł na towary z UE, które wedle umowy zostały zmniejszone do 15 proc. Umowa zakładała również zlikwidowanie niemal wszystkich ceł unijnych na towary przemysłowe z USA oraz zobowiązanie do zakupów amerykańskiego gazu i ropy naftowej.
Porozumienie handlowe z USA już wcześniej budziło kontrowersje
Reuters przypomina w poniedziałek (23 lutego), że Komisja ds. handlu Parlamentu Europejskiego miała głosować we wtorek w sprawie ratyfikacji porozumienia, ale głosowanie zostało przełożone, co jest drugim tego typu zawieszeniem.
Już wcześniej niektórzy europosłowie zauważali, że sama umowa handlowa jest nieobiektywna, ponieważ UE musi obniżyć większość ceł importowych, podczas gdy Stany Zjednoczone utrzymują ogólną stawkę 15 proc.
Wcześniej PE wydawał się skłonny zaakceptować porozumienie handlowe z USA, aczkolwiek pod pewnymi warunkami, takimi jak 18-miesięczna klauzula wygaśnięcia i środki mające na celu reakcję na ewentualny wzrost importu z USA.















