Ceny ropy rosną po napięciach wokół Ukrainy. "Trudne" rozmowy w Genewie
Ceny ropy naftowej rosną w reakcji na napięcia geopolityczne oraz niepewność wokół rozmów pokojowych między Ukrainą a Rosją. Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na marzec na NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 62,40 USD, rosnąc o 0,11 proc. Z kolei ropa Brent na kwiecień na ICE jest wyceniana na 67,55 USD za baryłkę, o 0,19 proc. wyżej.
Dzisiaj (18 lutego) notowania zyskiwały nawet 2,7 proc., sięgając 69,21 USD za baryłkę Brent. To najwyższy poziom od 1 lutego. Decydującym impulsem okazały się informacje z Genewy o rozmowach pokojowych między Ukrainą a Rosją.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił negocjacje jako "trudne". Po zakończeniu rozmów oskarżył Rosję o celowe opóźnianie postępów w dążeniu do porozumienia kończącego trwającą cztery lata wojnę. Z kolei główny negocjator Rosji Władimir Miedinski stwierdził, że rozmowy te miały charakter biznesowy, zapowiedział również, że wkrótce zostanie zorganizowana nowa runda - pisze money.pl.
Rozmowy USA-Iran. Tak zareagował rynek
Równolegle inwestorzy śledzą rozwój rozmów między USA a Iranem w Genewie, które dotyczą programu nuklearnego Teheranu. "Poczyniono postępy, ale wciąż pozostaje wiele szczegółów do omówienia. Irańczycy zapowiedzieli, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni przedstawią szczegółowe propozycje uzupełnienia niektórych luk w naszych stanowiskach" - poinformował przedstawiciel Białego Domu.
Rozmowy toczą się w cieniu wzmożonej aktywności militarnej w regionie. Iran czasowo ograniczył ruch w Cieśninie Ormuz w związku z ćwiczeniami wojskowymi, a Stany Zjednoczone skierowały w rejon drugi lotniskowiec. Teheran i Moskwa zapowiedziały również wspólne ćwiczenia marynarki wojennej na Morzu Omańskim i północnej części Oceanu Indyjskiego - pisze Reuters.
Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z kluczowych punktów dla globalnego rynku ropy - transportuje się nią około 20 proc. światowych dostaw surowca. Analitycy podkreślają jednak, że inwestorzy podchodzą sceptycznie do scenariusza trwałego zablokowania szlaku.
"Iran zna już taktykę negocjacyjną Trumpa. Wie również, że zakłócenia w eksporcie ropy z Cieśniny Ormuz i wzrost cen ropy do 150 dol. za baryłkę to ostatnia rzecz, jakiej Trump by chciał" - napisał w nocie do klientów, cytowany przez Reutersa Bjarne Schieldrop, główny analityk ds. surowców w SEB.











