Reklama

Chiny powinny kontynuować reformy

Chiny powinny dalej otwierać gospodarkę, reformować system wymiany walut i rozluźniać kontrolę nad bilansem kapitałowym - ocenił w tym tygodniu prezes centralnego Ludowego Banku Chin Zhou Xiaochuan w wywiadzie dla magazynu "Caijing".

W obszernym wywiadzie z okazji niedawnej pierwszej rocznicy włączenia chińskiego juana do koszyka rezerw walutowych Międzynarodowego Funduszu Walutowego Zhou określił trzy najważniejsze składniki otwierania chińskiej gospodarki na świat.

Są to jego zdaniem: otwarcie na handel i inwestycje, stopniowa reforma systemu ustalania kursów walutowych, tak aby cena juana była określana w większym stopniu przez rynek, oraz rozluźnianie, krok po kroku, regulacji walutowej, by juan stał się walutą używaną na świecie lub w wysokim stopniu wymienialną.

Zhou podkreślił, że choć niektóre zmiany mogą przebiegać powoli, całościowy kierunek reform powinien być zawsze zachowany. Przy ich wprowadzaniu należy wykorzystywać sprzyjające zmianom okresy, gdyż w przeciwnym razie reformy mogą być droższe i przebiegać wolniej - dodał.

Reklama

Ilustrując tezę o konieczności reform, prezes chińskiego banku centralnego posłużył się przykładem Polski z początku lat 90. ubiegłego wieku.

Podkreślił, że rozluźnienie kontroli nad walutami pomogło Polsce uporać się z problemami 700-procentowej inflacji i wypływu kapitału z kraju. Dodał przy tym, że podobny scenariusz można było w ostatnich latach zaobserwować w Argentynie.

Jego zdaniem chińskie reformy i otwieranie gospodarki, które trwają od ponad 30 lat, osiągnęły już "punkt bez odwrotu", co oznacza, że ewentualne cofanie tych zmian byłoby bardzo kosztowne i jest mało prawdopodobne. Obecność juana w koszyku rezerw walutowych MFW przyspieszy dalsze reformy i internacjonalizację chińskiej waluty - ocenił Zhou.

Jak zauważa agencja Reutera, Chiny liczyły, że umieszczenie juana w koszyku rezerw walutowych MFW przyciągnie do tego kraju zagranicznych inwestorów i pomoże ustabilizować kurs chińskiej waluty w długim okresie. W tym roku kurs juana względem dolara wzrósł jak na razie o 4 proc.

1 października 2016 roku chiński juan znalazł się obok amerykańskiego dolara, euro, brytyjskiego funta i japońskiego jena w koszyku, który określa, jakie waluty mogą otrzymywać kraje w ramach pożyczek Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ludowy Bank Chin uznał to wówczas za kamień milowy na drodze do umiędzynarodowienia juana i afirmację sukcesu gospodarczego Chin oraz ich reform i otwierania na świat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »