Cła Trumpa. Szef RE: Czas na ratyfikację porozumień z Mercosurem i Meksykiem
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa napisał w czwartek na platformie X, że nadszedł czas na ratyfikację porozumień z Mercosurem i Meksykiem, i wyraził poparcie dla Komisji Europejskiej w negocjacjach handlowych z USA. Dzień wcześniej Donald Trump ogłosił 20-proc. cła na import z UE.
Wieczorem w środę, 2 kwietnia prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie nakładające "cła wzajemne" w wysokości co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy; w przypadku towarów z UE wyniosą one 20 proc. Zapowiedziane przez USA stawki mają stanowić połowę zsumowanych ceł i pozacelnych barier handlowych stosowanych przez inne kraje. W przypadku Chin taryfy wyniosą 34 proc. (stawka ta zostanie dodana do ogłoszonych wcześniej 20 proc. ceł; będzie wynosić 54 proc.), Japonii - 24 proc., Indii - 26 proc., Korei Płd. - 25 proc. Uniwersalna 10-proc. stawka celna ma wejść w życie 5 kwietnia, zaś cła na poszczególne państwa - 9 kwietnia.
"Handel jest potężnym motorem globalnego dobrobytu. UE pozostanie zagorzałą orędowniczką wolnego i uczciwego handlu" - napisał szef Rady Europejskiej Antonio Costa w odniesieniu do decyzji Donalda Trumpa. "Będziemy współpracować ze wszystkimi partnerami oraz nadal wzmacniać i rozwijać nasze połączenia handlowe. Nadszedł czas na ratyfikację porozumień z Mercosurem i Meksykiem oraz na zdecydowane przejście do negocjacji z Indiami i innymi kluczowymi partnerami" - dodał.
Czytaj także: USA odgrażają się światu. "Nie radziłbym innym krajom odwetu za nasze cła"
Choć wielu światowych przywódców zareagowało na zapowiedź Trumpa niemal od razu, przewodnicząca Komisji Europejskiej, która odpowiada za prowadzenie unijnej polityki handlowej, Ursula von der Leyen czekała z reakcją ponad siedem godzin. W porannym oświadczeniu w czwartek nie podała - wbrew oczekiwaniom - wartości towarów z USA, jakie zostaną objęte przez UE cłami odwetowymi. Przypomniała za to, że UE kończy prace nad cłami ogłoszonymi w odpowiedzi na podniesienie przez USA stawek na stal i aluminium (mają wejść w życie 13 kwietnia), i zapowiedziała nowe cła.
"Wiem, że wielu z was czuje się zawiedzionych przez naszego najstarszego sojusznika" - powiedziała von der Leyen. "Zgadzam się z prezydentem Trumpem, że inni nieuczciwie wykorzystują obecne zasady i jestem gotowa poprzeć wszelkie wysiłki, aby dostosować globalny system handlowy do realiów światowej gospodarki" - mówiła von der Leyen. Natomiast - jak zaznaczyła - sięganie w pierwszej kolejności po cła nie naprawi tego.
Czytaj także: Światowi przywódcy reagują na cła Trumpa. Zapowiedzi odwetu i apele o wyważoną odpowiedź
Jak podkreśliła von der Leyen, ich konsekwencje będą "drastyczne" dla całego świata. W jej ocenie cła są "poważnym ciosem dla światowej gospodarki", bo przyniosą inflację i podniosą koszty życia dla milionów konsumentów. Ucierpią na nich wszystkie firmy już od pierwszego dnia ze względu na zakłócenia i uciążliwą biurokrację. "Koszty prowadzenia interesów ze Stanami Zjednoczonymi drastycznie wzrosną" - przestrzegła. Jak zaznaczyła przywódczyni, "w tym nieładzie nie widać żadnego porządku", nie ma "jasnej ścieżki w złożoności i chaosie, które powstały" w związku z dotknięciem cłami wszystkich partnerów handlowych.
"Musimy przygotować się na wpływ, jaki to nieuchronnie będzie miało. Europa ma wszystko, czego potrzebuje, aby przetrwać burzę. Jesteśmy w tym razem" - zaznaczyła przewodnicząca KE. "Jedność jest naszą siłą" - mówiła. Dodała, że nie jest za późno, aby rozwiązać problemy poprzez negocjacje i na dialog gotowy jest komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz. "Będziemy pracować nad zmniejszeniem barier, a nie ich podnoszeniem" - zaznaczyła.
Po wprowadzeniu przez Stany Zjednoczone 12 marca 25-proc. ceł na stal i aluminium szefowa KE ogłosiła cła odwetowe o wartości 26 mld euro. Zapowiedziała odwieszenie ceł z czasów pierwszej prezydentury Trumpa o wartości 8 mld euro i zapowiedziała nowe w kwocie 18 mld euro m.in. na wyroby ze stali i aluminium, tekstylia, wyroby skórzane, urządzenia gospodarstwa domowego, narzędzia domowe, tworzywa sztuczne, produkty drewniane, drób, wołowinę, niektóre owoce morza, orzechy, jaja, nabiał, cukier i warzywa.