Na listopadowym posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku amerykańskiej Rezerwy Federalnej (FOMC), władze monetarne USA zdecydowały się na kolejną z rzędu pauzę w cyklu zacieśniania polityki pieniężnej. Wcześniej Fed wykonał taki ruch we wrześniu i w czerwcu; w lipcu ostatni raz stopy proc. w USA wzrosły - o 25 pkt. bazowych do obecnego poziomu 5,25 a 5,50 proc.
Dane napływające z amerykańskiej gospodarki - pomimo silnego wzrostu stóp procentowych - potwierdzają wciąż dobrą sytuację. W III kwartale PKB Stanów Zjednoczonych wzrósł w ujęciu rocznym o 4,9 proc. - wynika ze wstępnych szacunków amerykańskiego Biura Analiz Ekonomicznych (BEA). Gospodarka USA przyspieszyła w okresie od lipca do września br. w porównaniu z analogicznym okresem w roku poprzednim do poziomu najwyższego po IV kwartale 2021 roku. Analitycy spodziewali się wzrostu w III kwartale na poziomie 4,3 proc. Ostateczny odczyt okazał się znacznie.
To nie koniec podwyżek stóp?
"Chociaż gospodarka w dalszym ciągu wykazuje siłę pod względem wzrostu PKB, rosnące rentowności obligacji powodują pewne zaostrzenie warunków finansowych. Uważamy, że jest za wcześnie, aby Fed całkowicie zamknął drzwi dla dalszych podwyżek stóp procentowych, biorąc pod uwagę mocne dane, ale teraz jeszcze większy nacisk zostanie położony na to, jak długo główna stopa procentowa pozostanie na obecnym poziomie" - ocenił Daniel Bergvall, dyrektor ds. prognoz gospodarczych w SEB Research (za PAP).
Fed w środę utrzymał stopy procentowe bez zmian po raz drugi z rzędu. Wciąż jednak nie brakuje opinii, że w grudniu bankierzy centralni w USA zdecydują się na kolejną podwyżkę stóp. Prognozy wskazują jednak, że prawdopodobieństwo podwyżki spadło do ok. 20-25 proc.









