Reklama

CPI w 2010 r. w przedziale 2,3-2,9 proc., PKB 2,5-3,9 proc. - projekcja NBP

Inflacja w tym roku z 50 proc. prawdopodobieństwem, przy założeniu, że stopy procentowe nie ulegną zmianie, znajdzie się w przedziale 2,3-2,9 proc., a dynamika PKB wyniesie 2,5-3,9 proc. - wynika z czerwcowej projekcji Narodowego Banku Polskiego.

Inflacja w tym roku z 50 proc. prawdopodobieństwem, przy założeniu, że stopy procentowe nie ulegną zmianie, znajdzie się w przedziale 2,3-2,9 proc., a dynamika PKB wyniesie 2,5-3,9 proc. - wynika z czerwcowej projekcji Narodowego Banku Polskiego.

"Zgodnie z czerwcową projekcją - przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP - inflacja znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 2,3-2,9 proc. w 2010 r. (wobec 1,3-2,2 proc. w projekcji lutowej), 2,1-3,3 proc. w 2011 r. (wobec 1,7-3,1 proc.) oraz 2,2-3,7 proc. w 2012 r. (wobec 2,6-4,6 proc.)" - napisano w komunikacie po posiedzeniu RPP.

"Roczne tempo wzrostu PKB zgodnie z czerwcową projekcją znajdzie się natomiast z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 2,5-3,9 proc. w 2010 r. (wobec 2,1-4,1 proc. w lutowej projekcji), 3,3-5,9 proc. w 2011 r. (wobec 1,8-4,0 proc.) oraz 2,2-5,0 proc. w 2012 r. (wobec 1,9-4,3 proc.)" - dodano.

Reklama

- - - - -

Nowy szef NBP Marek Belka powiedział, ze w horyzoncie dwóch lat jest bardziej prawdopodobne, że inflacja będzie powyżej celu niż poniżej.

- To nie jest tak, że projekcja bardzo nas niepokoi. Znajdujemy na ścieżce inflacyjnej w konsekwencji z celem. W określonej sytuacji inflacja może rosnąć. Jeśli patrzymy w horyzoncie dwóch lat od dzisiaj, to prawdopodobieństwo, że inflacja będzie wyższa od celu jest wyższe, niż, że będzie niższa - powiedział Belka na konferencji po czerwcowym posiedzeniu RPP.

- W sytuacji krańcowej może się wymknąć z pasma odchyleń. Ale to tylko projekcja modelu - powiedział.

- - - - -

- Zwiększona zmienność kursu złotego jest czynnikiem stanowiącym pośrednie ryzyko inflacyjne - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka.

- To, co obserwujemy w ostatnich latach sprawia, że nie możemy już liczyć na niezakłóconą tendencję aprecjacyjną (PLN - PAP). Ta zwiększona zmienność kursu waluty stanowi pośrednio pewne zagrożenie inflacyjne, dlatego, że zdejmuje czynnik chroniący inflację wewnętrzną, który istniał. (...) Jest to czynnik, mogący wprowadzić pewną dodatkową niepewność - powiedział Belka podczas środowej konferencji prasowej.

- Nie mogę powiedzieć, że takie przypadki (interwencji NBP na rynku FX - PAP) będą mieć miejsce, ale nie mogę powiedzieć, że nie będą miały miejsca - dodał.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »