Świadczenia emerytalne i rentowe od lat są fundamentem systemu zabezpieczenia społecznego. Ich finansowanie wymaga stabilności gospodarczej, sprawnie funkcjonującego rynku pracy oraz odpowiedzialnej polityki fiskalnej. Dane z pierwszego półrocza 2025 r. pokazują, że wszystkie te elementy zadziałały wspólnie na korzyść systemu.
Średnia emerytura coraz wyższa, ZUS ujawnił dane
Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował komunikat dotyczący wyników finansowych Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Znalazła się tam informacja, która może wielu zaskoczyć. Urzędnicy ujawnili bowiem, że w pierwszym półroczu 2025 roku przeciętne świadczenie emerytalno-rentowe wyniosło 3986,91 zł brutto, co oznacza wzrost o 9,1 proc. względem tego samego okresu 2024 roku.
Oznacza to zatem, że przeciętny emeryt otrzymuje świadczenie o około 680 zł niższe niż wynosi najniższa krajowa pensja dozwolona prawem w 2025 r. (4666 zł brutto). Jest to sygnał ostrzegawczy dla osób aktywnych zawodowo, by nie liczyć na to, że ich emerytura płynnie zastąpi wpływy z tytułu wypłaty za pracę.
Wpływy rosną szybciej niż dotychczas - to efekt dobrej koniunktury
ZUS podał także, że największa część wypłat z FUS dotyczyła emerytur - średnio 6,4 mln świadczeń miesięcznie, a także 1,2 mln rent rodzinnych i ponad 480 tys. rent z tytułu niezdolności do pracy.
Łącznie z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wypłacono w tym czasie 198 mld zł na emerytury i renty - co stanowiło ponad 88 proc. wszystkich wydatków FUS, które w pierwszym półroczu sięgnęły 223,6 mld zł. Na pozostałe świadczenia przeznaczono łącznie 20,1 mld zł, notując wzrost o 11,5 proc. r/r.
W pierwszym półroczu 2025 roku przychody ze składek wyniosły prawie 190 mld zł, co stanowi wzrost o 9,3 proc. w porównaniu z pierwszym półroczem 2024. W samym wpływie składkowym (po odliczeniach) ZUS odnotował 185,7 mld zł, co przekłada się na wzrost o 7,9 proc. rok do roku.
Jak wynika z danych, za wzrostem stoją przede wszystkim:
- większa liczba zatrudnionych,
- rosnące wynagrodzenia - przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 8,7 proc.,
- utrzymująca się wysoka aktywność zawodowa cudzoziemców.
"Dynamika wzrostu składek jest odzwierciedleniem dobrej koniunktury na rynku pracy. Rosnące wynagrodzenia i liczba ubezpieczonych przekładają się na stabilność finansową Funduszu Ubezpieczeń Społecznych" - powiedział prezes ZUS, Zbigniew Derdziuk.
Ponad 16 milionów ubezpieczonych. Struktura rynku coraz bardziej zróżnicowana
Czego jeszcze dowiadujemy się z komunikatu? Na koniec czerwca 2025 roku w systemie ZUS ubezpieczonych było 16,3 mln osób - o blisko 24 tysiące więcej niż rok wcześniej. Struktura tej grupy odzwierciedla współczesny rynek pracy:
- 71 proc. stanowili pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę,
- 11,2 proc. to osoby prowadzące działalność gospodarczą,
- 8,7 proc. to osoby wykonujące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.
Coraz istotniejszą rolę w systemie odgrywają także osoby spoza Polski - cudzoziemcy stanowili już 7,6 proc. ogółu ubezpieczonych (czyli ponad 1,2 mln osób). Najliczniejsze grupy to obywatele Ukrainy (818 tys.) oraz Białorusi (136,4 tys.).
System mniej zależny od budżetu. FUS blisko finansowej samodzielności
Wskaźnik pokrycia wydatków Funduszu wpływami ze składek wyniósł 83,4 proc. w całym pierwszym półroczu, a w samym drugim kwartale sięgnął 84,9 proc. To jedne z najwyższych wyników ostatnich lat.
W efekcie, dotacja z budżetu państwa wyniosła 22,9 mld zł, czyli o 700 mln zł mniej niż w pierwszym półroczu 2024 roku.
"Stabilna sytuacja na rynku pracy oraz wysoki poziom wpływów ze składek pozwalają nam nie tylko na bieżącą realizację świadczeń, ale także na zmniejszenie zależności od dotacji budżetowych. To pokazuje, że system ubezpieczeń społecznych w Polsce działa efektywnie" - podkreślił prezes Derdziuk.











