Reklama

Drastyczna zapaść waluty naszego sąsiada

Białoruski Bank Narodowy ogłosił w poniedziałek, że od 24 maja ustala nowy kurs krajowego rubla wobec obcych walut, o ponad 50 proc. niższy niż dotychczasowy. Decyzja ta ma na celu "osiągnięcie jednolitego zrównoważonego kursu rubla" - głosi komunikat banku.

Nowy kurs wejdzie w życie od wtorku 24 maja. Białoruskie społeczeństwo nie ma wystarczającej informacji o realnym stanie gospodarki, a władze mylą się, próbując rozwiązać problemy poprzez dalsze zwiększanie długów - oceniają w poniedziałek niezależne tygodniki "Biełorusy i Rynok" i "Biełgazieta".

"Białorusini wykupują sprzęt AGD, kosmetyki i produkty żywnościowe - podkreśla tygodnik ekonomiczny "Biełorusy i Rynok", opisując sytuację w Mińsku. Dodaje, że "według informacji z regionów w miastach obwodowych i rejonowych (odpowiedniki województw i powiatów), towary - zarówno pierwszej potrzeby, jak i długotrwałego użytku - zmiatane są z półek z szybkością nie mniejszą, niż w stolicy".

Reklama

- Popyt na towary rzeczywiście jest i, jak się wydaje, naprawdę ma charakter gorączkowy. Z drugiej strony, jak zauważają kupujący - co mają robić, skoro nie mają informacji o realnej sytuacji? Przecież władze już od kilku miesięcy obiecują rozwiązanie problemów na rynku walutowym, a sytuacja wciąż się pogarsza - wskazuje tygodnik.

"Biełgazieta" zwraca uwagę na to, że chociaż PKB kraju rośnie, to "ogień w tym kotle podgrzewany jest przede wszystkim nową emisją banknotów i zwiększeniem zadłużenia białoruskich przedsiębiorstw".

- Gospodarka kraju jest bez tchu - katastrofalnie nie wystarcza środków, przede wszystkim walutowych. Rosja jest zmęczona rolą głównego sponsora i kredytodawcy białoruskiej gospodarki. Innych kandydatów do tej roli na razie brak. Dlatego wszelkie próby ze strony władz, by finansować białoruski cud gospodarczy poprzez emisje, będą owocować tylko dalszym gwałtownym spadkiem kursu krajowej waluty i całkowitym opustoszeniem sklepowych półek - ocenia "Biełgazieta".

Tygodnik przypomina, że na ubiegłotygodniowym spotkaniu z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką premier Michaił Miasnikowicz zapewnił, że gospodarka kraju "trwale się rozwija", "ludzie i zakłady pracują" i można kierować sytuacją. Zdaniem gazety, obaj politycy jednak "powinni byli zachować się jasno i wziąć na siebie odpowiedzialność za pogarszającą się sytuację na rynku walutowym".

Spóźniona reakcja

Nowe kursy są "elementem realizowanej przez rząd i Bank Narodowy korekty makroekonomicznej", której celem jest stabilizacja pracy wewnętrznego rynku walutowego - oznajmił bank. Eksperci cytowani przez niezależne i opozycyjne portale internetowe oceniają, że kurs dolara ustalony przez bank jest niższy od rynkowego. "Moim zdaniem, teraz kurs rynkowy waha się między 6000-6200 rubli za dolara" - powiedział analityk finansowy Siarhiej Czały gazecie internetowej "Biełorusskije Nowosti".

W jego ocenie Bank Narodowy liczy, że po ogłoszeniu nowego kursu "Białorusini mogą już zacząć sprzedawać dolary", bo kurs w kantorach powinien wzrosnąć do 5 tys. rubli za dolara.

Były szef Banku Narodowego Stanisłau Bahdankiewicz uważa, że decyzja banku jest spóźniona. "Trzeba było podejmować działania wtedy, gdy pojawiły się pierwsze oznaki kryzysu na rynku walutowym. Po drugie, dewaluację można było przeprowadzić w sposób cywilizowany - na początku o 15-20 procent. Dzisiaj już trzeba powiedzieć, że straty dla białoruskiej waluty - dla wkładów i dla ludności w ogóle - są zbyt wysokie" - powiedział Bahdankiewicz Radiu Swaboda.

Trzy kursy walut!

Białoruś boryka się z kryzysem na rynku walutowym i ostrym deficytem dewiz, wobec czego bank centralny w ostatnim czasie zezwolił na funkcjonowanie trzech kursów: oficjalnego, kursu w kantorach oraz na rynku pozagiełdowym. Uwolnienie kursu w kantorach, po którym kurs wzrósł do 4500 rubli za dolara, nie skłoniło Białorusinów do pozbywania się wykupionych wcześniej dewiz. W sobotę premier Michaił Miasnikowicz zapowiedział przyjęcie przez rząd i bank centralny planu działań w celu stabilizacji na rynku walutowym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »