Ekonomiści martwią się o los koalicji

Większe trudności w tworzeniu koalicji PiS-PO, socjalna polityka rządu, rezygnacja z przyjęcia euro w najbliższych czterech latach, wybór na prezesa NBP osoby popierającej nałożenie na bank centralny odpowiedzialności za wzrost gospodarczy - takie mogą być - w opinii ekonomistów - konsekwencje wygranej Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.

- Czy po wygranej Lecha Kaczyńskiego uda się zakończyć sukcesem rozmowy koalicyjne i czy rząd PiS-PO rzeczywiście powstanie? - zastanawia się Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Jego zdaniem, partia braci Kaczyńskich będzie teraz mniej skłonna do ustępstw na rzecz Platformy. - Jest ryzyko, że politycy PiS i PO nie dojdą do porozumienia. Powstanie rządu bez PO zmniejsza szanse na reformę finansów publicznych, a tym samym odsuwa termin wejścia Polski do strefy euro na następną kadencję parlamentu - uważa. L. Kaczyński sam powiedział zresztą, że referendum w sprawie euro powinno się odbyć dopiero w 2010 r.

Reklama

Nawet jeżeli koalicjanci się dogadają i tak szanse na socjalną politykę rządu są teraz większe niż przed wyborami prezydenckimi. - Zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego jest sygnałem dla PiS, że społeczeństwo chce państwa opiekuńczego - mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku.

Kolejna sprawa to przyszłoroczny wybór nowego prezesa NBP. - Jest bardzo prawdopodobne, że Kaczyński zaproponuje osobę, która będzie uważać, że polityka pieniężna to nie tylko wypełnianie celu inflacyjnego, ale też dbałość o wzrost gospodarczy. Odbije się to na decyzjach RPP o stopach procentowych, w których głos szefa NBP może być decydujący - twierdzi P. Bielski. - Nie spodziewam się likwidacji RPP, bo PiS nie będzie miał większości w parlamencie, żeby zmienić konstytucję - zapowiada Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deustche Banku.

Ekonomiści ignorują problem prezydenckiego weta - ostatniej możliwość blokowania niekorzystnych dla gospodarki ustaw. Dlaczego? Bo w tej sprawie po prostu nic się nie zmieni. - W ostatnich czterech latach też mieliśmy taką sytuację, że prezydent i rząd byli z jednego obozu. Dopiero pod koniec kadencji Aleksander Kwaśniewski sprzeciwił się rządowi w sprawie emerytur górniczych - mówi Katarzyna Zajdel-Kurowska, główna ekonomistka Banku Handlowego. - Gdyby wygrał Donald Tusk i przy założeniu, że wetowałby niebezpieczne ustawy i tak byłby nieskuteczny, bo nie miałby wystarczającego poparcia w parlamencie - kwituje M. Szczurek.

Zagranica z obawami

- Zwycięstwo reprezentanta PiS w wyborach to nie był rezultat, jakiego oczekiwali zagraniczni analitycy - twierdzi Tania Kotsos z RBC Capital Markets w Londynie i dodaje, że wypowiedzi Kaczyńskiego wskazują, iż wprowadzenie euro może się w Polsce opóźnić, bo pozycja PiS będzie w rządzie dużo mocniejsza. Zachodni analitycy wskazują też na różnice w podejściu Platformy i PiS do innych zagadnień, np.: prywatyzacji czy cięć wydatków. Obawiają się, że po triumfie L. Kaczyńskiego propozycje jego partii mogą zwyciężyć. - Polityka PiS jest mniej przyjazna rynkowi - podkreślał wczoraj Jeff Gable z londyńskiego Barclays Capital.

MF wykorzystało powyborcze osłabienie złotego?

Rynek finansowy negatywnie odebrał zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego w prezydenckich wyborach. Handel rozpoczął się przy kursie euro na poziomie nieco poniżej 3,93 zł (w piątek pod koniec dnia prawie 3,9 zł). Po kwadransie euro kosztowało już prawie 3,94 zł. W tym momencie wzrost się zatrzymał i polska waluta zaczęła odrabiać straty.

- Stali za tym inwestorzy z Londynu - mówi jeden z dilerów walutowych. Ale to nie był jedyny powód odbicia złotego. - Na rynku pojawił się BGK, który sprzedawał dolary na zlecenie Ministerstwa Finansów - dodaje. Obecność MF spowodowała, że złoty natychmiast zaczął zyskiwać w stosunku do euro. Ministerstwo nie potwierdziło jednak tych informacji. Około godz. 11 waluta europejska spadła poniżej 3,9 zł. Później kursy wahały się w obu kierunkach. Pod koniec dnia euro kosztowało 3,92 zł.

Katarzyna Siwek, Tomasz Goss-Strzelecki

Parkiet
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »