Enea pod lupą UOKiK. "Nadużycie pozycji na rynku energii odnawialnej"

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie możliwego stosowania praktyk ograniczających konkurencję przez grupę Enea. Pracownicy Urzędu przeprowadzili przeszukania w trzech spółkach z grupy kapitałowej Enea. W sprawie chodzi o niedozwolone działania przy przyłączaniu instalacji OZE do sieci elektroenergetycznych, w tym np. pominięcie kolejności składania wniosków w przypadku wybranych przedsiębiorców. Za naruszenie prawa antymonopolowego grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.

Grupa Enea jest jednym z największych przedsiębiorstw energetycznych w Polsce. Gigant zajmuje się wytwarzaniem, obrotem i dystrybucją energii elektrycznej. Enea Operator jest naturalnym monopolistą na obszarze wyznaczonym zasięgiem funkcjonowania zarządzanej przez spółkę sieci dystrybucyjnej. 

Jednostką dominującą w grupie kapitałowej Enea jest Enea S.A. Jej większościowym akcjonariuszem jest Skarb Państwa, który posiada 52,29 proc. udziałów w kapitale zakładowym - czytamy na stronie giganta.

UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające ws. grupy Enea

Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie możliwego stosowania praktyk ograniczających konkurencję przez grupę Enea - poinformował w poniedziałek Urząd. W komunikacie wskazano, że pracownicy UOKiK przeprowadzili przeszukania w trzech spółkach z grupy kapitałowej Enea po sygnałach, które dotarły do Urzędu.  

Wynikało z nich, że spółka mogła preferencyjnie traktować wnioski o przyłączenie do sieci instalacji OZE pochodzące od spółek z własnej grupy kapitałowej oraz od niektórych przedsiębiorców niepowiązanych kapitałowo z grupą. 

Reklama

"Przykładowo, mogło się to odbywać poprzez wydawanie wybranym przedsiębiorcom warunków przyłączenia pomimo niezachowanych wymogów formalnych lub z pominięciem kolejności złożenia wniosków. W efekcie tych działań pozostałe podmioty ubiegające się o przyłączenie ich instalacji OZE do sieci Enea Operator mogły zostać pokrzywdzone" - napisano w informacji.  

Takie działanie - jak wyjaśniono - skutkowało odmowami przyłączenia do sieci innym podmiotom z uwagi na brak warunków technicznych. Z kolei dostęp do tej sieci jest niezbędny, aby móc uczestniczyć w rynku obrotu energią. 

Enea nadużywała dominującej pozycji na rynku?

Według UOKiK odmowa dostępu do infrastruktury kluczowej może stanowić praktykę nadużywania pozycji dominującej na rynku. Jednocześnie - jak dodano - Urząd analizuje też wątek możliwego zawarcia niedozwolonego prawnie porozumienia pomiędzy Enea Operator a podmiotami, które korzystały z preferencyjnego traktowania przy przyłączaniu instalacji OZE do sieci. 

"Analizujemy, czy grupa kapitałowa Enea mogła stosować praktyki ograniczające konkurencję, w szczególności czy mogła nadużyć pozycji dominującej na rynku energii odnawialnej w Polsce w zakresie zarządzania dostępem do sieci dystrybucyjnej. Wszcząłem w tej sprawie postępowanie wyjaśniające i zarządziłem przeszukania. Odbyły się one w trzech spółkach z grupy ENEA za zgodą sądu i w asyście Policji. Obecnie analizujemy dowody zgromadzone w tej sprawie" - mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny. 

Zaznaczono, że postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Jeśli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, wówczas Prezes Urzędu rozpocznie postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty konkretnym podmiotom. Za naruszenie prawa antymonopolowego grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.  

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Grupa Enea SA | UOKiK | postępowanie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »