Reklama

Fed i spotkania ministrów finansów

Początek roku na rynkach finansowych upłynął w zaskakująco dobrych nastrojach. To w dużej mierze efekt wycofywania się ze swoich pozycji przez inwestorów, którzy zakładali załamanie na rynkach po obniżkach ratingów.

Z kolei dobre nastroje na Wall Street to po części efekt oczekiwań na kolejny ruch ze strony Fed. Ten balon może pęknąć już w środę. W kwestiach europejskich też będzie działo się więcej, gdyż już dziś rozpoczną się spotkania ministrów finansów.

Rynki akcji - o co chodzi Benowi Bernanke?

Czysto teoretycznie posiedzenie Rezerwy Federalnej powinno przejść na rynkach finansowych bez większego echa. Amerykańska gospodarka od kilku miesięcy daje sygnały powrotu do ożywienia, rynek pracy jest w najlepszej kondycji od wiosny 2008 roku i szczególnie na tle reszty świata ten obraz makro wygląda nieźle. Nawet tak zdecydowany gołąb jak James Bullard powiedział niedawno, iż Fed nie bardzo ma miejsce na dalsze luzowanie ilościowe. Z drugiej strony perspektywa umiarkowanego wzrostu z oczywistymi ryzykami po negatywnej stronie sprawiają, iż nikt nie oczekuje zacieśniania.

Reklama

Tego obrazu można by nie komplikować, ale najwyraźniej część członków Fed uznała, że dlaczego by nie spróbować. Ostatnie minutes z posiedzenia Fed każą oczekiwać, iż na środowym posiedzeniu Fed przedstawi prognozę... własnej stopy procentowej. Po co? Naturalnie aby stymulować gospodarkę. Niższa stopa wolna od ryzyka to wyższa wycena (przynajmniej modelowa) akcji, droższe akcje to dodatni efekt majątkowy, to zaś oznacza wyższą konsumpcję itd. - przynajmniej w teorii.

Nie można jednoznacznie powiedzieć, w którym miejscu ten łańcuch przestaje działać, natomiast do momentu wycen zdaje się działać nieźle. Warto przywołać przykład z jesieni 2010 roku, kiedy ceny akcji silnie rosły w oczekiwaniu na QE2. Obecnie jest podobnie - spadającym rynkowym stopom procentowym towarzyszy wzrost cen akcji. Jeśli trzymać by się kurczowo tej analogii, w 2010 roku w dzień po posiedzeniu Fed wzrosty na rynku akcji skończyły się i nastąpił zwrot (czytaj: popularne ostatnio sprzedawanie faktów). Oczywiście historia nie musi się powtórzyć, ale prawda jest taka, iż wielu innych powodów do tak silnego wzrostu cen akcji (szczególnie w odosobnieniu względem innych rynków) ostatnio nie było.

- Bruksela na początek

Początek tygodnia przynosi spotkania ministrów finansów - najpierw strefy euro, później w szerszym gronie UE. Od grudniowego szczytu minął ponad miesiąc, ale inwestorzy nadal nie znają detali porozumienia fiskalnego. Istnieje pewna obawa, iż politycy uśpieni ostatnią poprawą nastrojów rynkowych i brakiem dużych aukcji obligacji w tym tygodniu ponownie spoczną na laurach, przyczyniając się do wzrostu rynkowego napięcia.

Spotkania w Brukseli i środowe posiedzenie Fed to zdecydowanie kluczowe punkty tygodnia. Z danych makro warto zwrócić uwagę na amerykański PKB (piątek), niemiecki indeks Ifo (środa) oraz wstępne PMI krajów strefy euro (wtorek). Warto pamiętać też o napiętej sytuacji na rynku ropy - dziś UE może zdecydować o sankcjach na Iran. Nie wykluczone, że w tym tygodniu agencja Fitch zdecyduje się na obniżenie ratingów sześciu krajów strefy. W tym gronie nie będzie jednak Francji, więc wpływ takiej decyzji na rynek nie powinien być szczególnie duży.

dr Przemysław Kwiecień

Główny Ekonomista

X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Przemyslaw.kwiecien@xtb.pl

www.xtb.pl

Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »