Projekt San, w ramach którego zbudowany zostanie system antydronowy na polskiej granicy, realizowany jest w ramach Tarczy Wschód. Będzie on zarazem stanowił integralną część całego systemu obrony powietrznej Polski, w skład którego wchodzą: program Wisła (system Patriot), Narew i Pilica+.
Miliardy złotych na obronę polskiego nieba
"Biorąc pod uwagę sprzęt już zakontraktowany, ale także jeszcze nadchodzące umowy, w sumie na obronę polskiego nieba na przestrzeni ok. 10 lat wydamy ok. 250 mld zł" - zaznacza "Rzeczpospolita".
Według gazety, w środę 28 stycznia zielone światło dla umowy miała dać Prokuratoria Generalna, a podpisanie kontraktu jest wstępnie planowane na piątek 30 stycznia. Piątkową datę potwierdzają także źródła Interii Biznes.
W skład systemu San mają wchodzić radary, tzw. efektory do zwalczania dronów, zagłuszarki do walki radioelektronicznej, armaty 30 i 35 mm, wielolufowe karabiny maszynowe oraz niskokosztowe rakiety 70 mm.
System antydronowy San. Polska i norweska zbrojeniówka łączą siły
Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", głównym wykonawcą systemu antydronowego będzie Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ), ale kluczową rolę odegrają także gdyńska firma Advanced Protection Systems (APS) oraz norweski Kongsberg.
Jak wylicza dziennik, armaty 30 mm mają dostarczyć Norwegowie, armaty 35 mm spółka Pit-Radwar, która jest częścią PGZ, a wielolufowy karabin maszynowy WLKM 12,7 mm Zakłady Mechaniczne "Tarnów". Wyrzutnie do rakiet 70 mm także mają zapewnić Norwegowie. Tzw. "zagłuszarki" dostarczy APS, wraz z częścią radarów (radary szczebla bateryjnego ma wyprodukować duńska spółka Weibel). APS ma dostarczyć ponadto system C2 (command&control). Z kolei zakłady Jelcz wyprodukują pojazdy, na których ten sprzęt ma być posadzony - informuje "Rzeczpospolita".
Umowa obejmie 18 baterii, które mają trafić do wojska do końca 2027 r.
"Konsekwentnie budujemy system SAN, opierając decyzje na szerokich testach poligonowych i analizach doświadczeń z wojny w Ukrainie. Dzięki temu Polska wdraża nowoczesny, wielowarstwowy system antydronowy, który daje realną ochronę przestrzeni powietrznej i kluczowych obiektów państwa" - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.













