Reklama

Główny Urząd Statystyczny podał dane o poziomie bezrobocia w kwietniu

Stopa bezrobocia w kwietniu wyniosła 7,7 proc. wobec 8,1 proc. w marcu - poinformował Główny Urząd Statystyczny. Dane są zgodne z szacunkami analityków.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 1 mln 252,7 tys. wobec 1 mln 324,2 tys. osób przed miesiącem.

Z kolei stopa bezrobocia liczona wg Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wyniosła w I kwartale 2017 r. 5,4 proc. wobec 5,5 proc. w IV kwartale 2016 r. - podał GUS.

Współczynnik aktywności zawodowej wyniósł w I kw. 56,2 proc. wobec 56,3 proc. kwartał wcześniej, natomiast wskaźnik zatrudnienia wyniósł 53,2 proc. wobec 53,2 proc.

Natomiast wydajność pracy w przemyśle w kwietniu wzrosła o 2,0 proc. rok do roku przy większym o 3,3 proc. zatrudnieniu i wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto o 4,3 proc.

Reklama

------------

Według szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w ubiegłym miesiącu spadło ono do rekordowo niskiego poziomu - wyniosło 7,7 procent, czyli o 0,4 punktu procentowego mniej w marcu. Tak niskiego wskaźniku bezrobocia w kwietniu nie zanotowano od 26 lat.

Jak informowało w prognozie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, mniejsza liczba bezrobotnych to wynik spadku nowych rejestracji oraz zwiększonej aktywizacji bezrobotnych przez urzędy pracy, co z kolei wiąże się z pracami sezonowymi w budownictwie, rolnictwie, ogrodnictwie i leśnictwie.

Liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji pod koniec kwietnia wyniosła 132,5 tys. I choć zanotowano tu spadek o 37,4 tys. w porównaniu z marcem, nie jest to wcale sytuacja wyjątkowa - przekonuje resort.

Spadek liczby ofert w kwietniu przy ich wzroście we wcześniejszych miesiącach występował co roku od 2009 do 2015 roku. Co prawda rok temu w kwietniu przybyło ofert pracy, ale był to wzrost minimalny - zaledwie o 326 wakatów.

Ekonomiści PKO Banku Polskiego prognozują, że wyższe tempo wzrostu gospodarczego będzie stymulować popyt na pracę. Oczekujemy dalszego spadku stopy bezrobocia, ale jednocześnie - ze względu na kurczące się zasoby pracy - niższej dynamiki zatrudnienia.

Utrzymujący się silny popyt na pracę i narastające (wg deklaracji przedsiębiorstw) trudności z zapełnianiem wakatów w naszej ocenie doprowadzą wzrostu presji płacowej, windując dynamikę płac w gospodarce w okolice 6% (a w sektorze przedsiębiorstw powyżej 7%). Tym samym nastąpi stopniowa realizacja jednego z ważnych społecznie zadań zapisanych w Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, czyli wzrostu płac. Czynnikiem ryzyka dla rynku pracy pozostaje bilans przepływów migracyjnych po zniesieniu wiz do państw UE dla obywateli Ukrainy.

...................

Główny ekonomista BPS TFI Krzysztof Wołowicz uważa, że dane GUS-u potwierdzą informacje resortu pracy. Dodaje, że będzie to oznaczało, że bezrobocie w Polsce jest najniższe po 1989 roku. Ekspert wskazuje, że sytuacja na rynku pracy poprawia się zarówno z powodów demograficznych, jak i rosnącego zapotrzebowania na pracowników w przedsiębiorstwach.

Główny ekonomista X-Trade Brokers Doktor Przemysław Kwiecień podkreśla, że tak niskie bezrobocie to na pewno jest pozytywna informacja. "Z drugiej strony widzimy, że wskaźnik udziału osób w rynku pracy w wieku 15-64 lata w Polsce na tle innych krajów europejskich jest niski - wynosi mniej więcej 68 procent" - dodał.

W jego ocenie, w tym roku bezrobocie w Polsce może jeszcze spaść. Z szacunków resortu pracy wynika, że w porównaniu z marcem w poprzednim miesiącu zmniejszyło się ono we wszystkich województwach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »