YouTube, należąca do Google'a platforma umożliwiająca publikację wideo, przed kilkoma dniami usunął 11 filmów z kanału Grzegorza Brauna, ponieważ uznał je za "naruszające podstawowe zasady społeczności" - podaje "Rzeczpospolita". To jednak nie koniec problemów posła Konfederacji. Niewykluczone, że wkrótce straci cały kanał, który budował od lat.
Grzegorz Braun straci kanał na YouTubie? Dochodowa działalność zagrożona
Grzegorz Braun na platformie YouTube ma 150 tys. subskrybentów i 1,3 tys. zamieszczonych filmów. W swoim kanale publikuje głównie wypowiedzi na mównicy, nagrania z konferencji, wywiady czy inne riposty. Niektóre nagrania mają ponad 300 tys. wyświetleń, a film, na którym polityk rapuje w ramach akcji "Hot16Challenge", zgromadził łącznie 1,3 mln widzów.
W sumie kanał ma 33,5 mln wyświetleń, a to przekłada się na konkretny zysk. W oświadczeniu majątkowym Grzegorza Brauna opublikowanym na stronie internetowej Sejmu czytamy: "Z tytułu praw autorskich, umów, tantiem oraz emisji w sieci internetowej (opatrzonych reklamami przez nadawcę YouTube) osiągnąłem łączny dochód 74,5 tys. zł". Polityk nie sprecyzował, jaka część pochodzi z napisanych książek i artykułów, a jaka z opublikowanych filmików.
Wkrótce jednak poseł Braun może to wszystko stracić. Dlaczego? YouTube już teraz miał usunąć 11 filmików, które według platformy naruszały jej zasady. Na więcej kontrowersji polityk nie może sobie już pozwolić, bo, jak podkreśla YouTube w informacji na temat egzekwowania zasad, "uzyskanie trzech ostrzeżeń w ciągu 90 dni spowoduje trwałe usunięcie twojego kanału z YouTube".
Grzegorz Braun stracił immunitet za zgaszenie świec chanukowych
W środę 11 stycznia na wniosek prokuratury Grzegorz Braun stracił immunitet. Za wnioskiem było 400 posłów, przeciw - 15, a wstrzymało się czterech posłów.
Wobec polityka Konfederacji sformułowano siedem zarzutów, m.in. za zgaszenie świec chanukowych. Jak poinformował w tamtym dniu marszałek Sejmu Szymon Hołownia, Prezydium Sejmu za zakłócanie uroczystości religijnych ukarało Brauna odebraniem połowy uposażenia na trzy miesiące i całości diety na pół roku.
Braun w taki sposób bronił się przed zarzutami: - Zjednoczony front chanukowo-eurokołchozowo-wojenno-covidowy wydał na mnie wyrok, zanim jeszcze prokuratura zdążyła na kolanie sklecić akt oskarżenia - mówił. - Mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku - dodawał.












