Reklama

GUS szacuje wzrost PKB w 2010 r. na 3,8 proc.

Produkt Krajowy Brutto wzrósł w 2010 roku o 3,8 proc. po wzroście o 1,7 proc. w 2009 roku. Inwestycje w tym czasie spadły o 2,0 proc., a popyt krajowy wzrósł o 3,9 proc. - podał w piątek wstępne szacunki Główny Urząd Statystyczny.

Wzrost PKB w IV kw był przynajmniej taki jak w III kw., kiedy to wyniósł 4,2 proc. - ocenia wiceprezes GUS Halina Dmochowska. Można bezpiecznie powiedzieć, że wzrost PKB w IV kwartale był przynajmniej taki, jak w III kwartale. Ma to potwierdzenie w danych, które już mamy. W IV kwartale są dobre wyniki w budownictwie i korzystniejsze wyniki sprzedaży detalicznej niż w poprzednich kwartałach. IV kwartał charakteryzuje się umocnieniem popytu krajowego, w czym swój udział miał grudzień. Jest parę symptomów mówiących o tym, że popyt był w końcówce roku dość dobry w porównaniu z resztą roku - powiedziała dziennikarzom

Reklama

Ekonomiści ankietowani przez PAP prognozowali, że wzrost gospodarczy w całym ubiegłym roku wyniósł 3,7 proc. Prognozy wahały się od 3,6 proc. do 3,8 proc. Prognozy inwestycji wskazywały na ich spadek w 2010 roku o 0,9 proc., a popytu krajowego na wzrost o 3,7 proc.

Minister finansów Jacek Rostowski powiedział, że wzrost gospodarczy Polski przekroczył w 2010 roku 3,7 proc., a w tym roku przyspieszy. Resort gospodarki prognozował go na 3,8 proc. Ścieżka centralna projekcji NBP zakładała wzrost PKB w 2010 r. o 3,5 proc, w 2011 o 4,3 proc. i 4,2 proc. w 2012.

Główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka

o przedstawionych w piątek szacunkach GUS dotyczących wzrostu PKB w 2010 r.: "Piątkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego za ubiegły rok różnią się w dwóch aspektach od tych za 2009 rok. W ubiegłym roku mieliśmy nieco szybszy wzrost popytu krajowego niż PKB, a w 2009 roku było odwrotnie. Mamy też dużo szybszy wzrost PKB o około 2 punkty procentowe, niż w 2009 roku. To sukces gospodarczy Polski.

Dane GUS świadczą o bardziej zdecydowanym wychodzeniu z silnego spowolnienia gospodarczego.(...) Normalny wzrost gospodarczy to około 4,5 proc. Wzrost 3,8 proc. w 2010 roku jest ewidentnie mniejszy niż długookresowy wzrost dla Polski. Jeżeli chodzi o wskaźniki szczegółowe, to należy zwrócić uwagę na spadek wydatków inwestycyjnych, a także dużą rolę wzrostu konsumpcji indywidualnej i spożycia ogółem oraz dużo mniejszą - eksportu netto. Ta sytuacja może ulec zmianie w 2011 roku. W tym roku oczekiwałbym po raz pierwszy większego wkładu do wzrostu gospodarczego ze strony inwestycji - być może mniejszego ze strony konsumpcji.

Jeśli chodzi o nastroje konsumentów, to oczywiście wzrost inflacji i stopy bezrobocia w czwartym kwartale ubiegłego roku i prawdopodobnie także w pierwszym kwartale bieżącego roku będzie miał negatywny wpływ na nastroje konsumentów. W związku z tym przez najbliższe dwa - trzy kwartały oczekiwałbym jednak mniejszej roli konsumpcji we wzroście popytu krajowego, a większej - inwestycji w środki trwałe".

Główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień

o przedstawionych w piątek szacunkach GUS dotyczących PKB w 2010 r.:

"Produkt krajowy wzrósł w 2010 roku o 3,8 proc., zgodnie z naszymi oczekiwaniami i nieznacznie powyżej konsensusu rynkowego na poziomie 3,7 proc. Oznacza to, iż wzrost w ostatnim kwartale roku wynosił 4,3-4,5 proc. rok do roku. Silny koniec roku napędzała m.in. konsumpcja prywatna (3,2 proc. w całym roku, ok. 4 proc. w ostatnim kwartale) (...).

Wysoka konsumpcja pod koniec roku mogła być częściowo napędzana czynnikami jednorazowymi, jak np. wyższy VAT od nowego roku i należałoby oczekiwać, iż jej dynamika na początku bieżącego roku nieco spowolni. Nadal relatywnie niska jest dynamika inwestycji - w czwartym kwartale rosły one prawdopodobnie jedynie minimalnie szybciej niż w trzecim, kiedy wzrost wyniósł 0,4 proc. rok do roku.

Większego ożywienia w inwestycjach oczekujemy w bieżącym roku - uważamy, iż nakłady brutto na środki trwałe mogą wzrosnąć o blisko 7 proc. Dane nie miały zauważalnego wpływu na rynek walutowy, gdzie dziś złoty tarci wobec dolara, euro i franka przy nieco gorszych nastrojach na rynkach globalnych.

Dane o PKB były jedynie potwierdzeniem, iż polska gospodarka rozwija się zgodnie z oczekiwaniami. Teraz dla rynku walutowego z krajowych danych najważniejsza będzie inflacja. Jej wzrost powyżej 3,5 proc. oznaczałby sporą szansę na podwyżkę stóp w marcu, a to umacniałoby złotego. Te dane poznamy jednak dopiero w drugiej dekadzie lutego".

Poniżej poszczególne wskaźniki za 2010 rok według szacunków GUS

w porównaniu do wyników z 2009 roku:

                                  2010      2009
.
PKB                               3,8        1,7       
.
wartość dod. brutto               3,3        1,8        
  przemysł                        9,2       -0,3        
  budownictwo                     3,8        9,9        
  usługi rynkowe                  1,5        0,9        
.
spożycie ogółem                   3,2        2,0        
 spożycie indywidualne            3,2        2,1        
.
akumulacja brutto                 6,7       -1,4        
 nakłady na śr.
 trwałe                          -2,0       -1,1        
.
popyt krajowy                     3,9       -1,0        

Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha o przedstawionych w piątek szacunkach GUS dotyczących wzrostu PKB w 2010 r.:

"Piątkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego o wzroście PKB potwierdzają dotychczasowe dobre oceny gospodarcze ubiegłego roku. Relatywnie wysoki wzrost gospodarczy został osiągnięty przy jednoczesnej poprawie wydajności pracy. To świadczy o tym, że spowolnienie gospodarcze w Polsce wymusiło racjonalizację wykorzystania zasobów, zarówno kapitałowych, jak i zasobów pracy, czego efektem jest podniesienie wydajności pracy.

Jeżeli nie nastąpią istotne zaburzenia natury politycznej, to ten systematyczny wzrost gospodarczy powinien być kontynuowany. W tym roku powinniśmy osiągnąć wzrost gospodarczy na poziomie około 4,5 proc.

Należy spodziewać się stopniowej poprawy sytuacji na rynku pracy. Jeżeli wzrost gospodarczy będzie systematyczny, to może być on w naturalny sposób osiągnięty przez wzrost zatrudnienia. Wskaźnik bezrobocia w tym roku powinien być niższy niż jest obecnie".

Zdaniem Pracodawców RP

Dane GUS dotyczące wstępnego szacunku PKB w 2010 r. - wzrost o 3,8 proc. w porównaniu z 2009 r. - pokazują wyraźnie, że nasza gospodarka wraca na tory stabilnego rozwoju.

Przemysł nie narzekał na brak zamówień, stąd m.in. stosunkowo dobra sytuacja na rynku pracy. Poprawiła się sytuacja w usługach i trzeba mieć nadzieję, że w tym roku jeszcze mocniej wesprze nasz PKB. Wolniej za to rozwijało się budownictwo, na co wpływ miała zapewne pogoda oraz obawa potencjalnych nabywców mieszkań przed drugą falą kryzysu. Martwi za to sytuacja w inwestycjach - przedsiębiorcy nadal obawiają się przyszłości i wstrzymują z realizacją nowych przedsięwzięć.

W ocenie Pracodawców RP w 2011 roku dynamika PKB wyniesie 4 - 4,5 proc. Zagrożeniem dla tego pozytywnego scenariusza jest stan finansów publicznych. - Jeżeli przekroczymy drugi próg ostrożnościowy działania, do których będzie ustawowo zmuszony rząd, zahamują nasz rozwój - podkreśla ekspert Pracodawców RP, Piotr Rogowiecki. Trzeba także monitorować, jak na nasz rozwój wpłyną nowe stawki VAT. Trzeci obszar to otoczenie zewnętrzne: wszelkie niepokoje w strefie euro będą odbijać się na kursie naszej waluty, którego nadmierne wahania zawsze są niekorzystne.

SAXO BANK prognozuje

W 2010 r. polska gospodarka mocno się odbiła, napędzana solidnym popytem wewnętrznym. Globalna recesja z lat 2008 - 2009 uderzyła również w Polskę, jednak nie był to mocny cios, a gospodarka nie odnotowała spadku PKB w skali rocznej.

Produkt Krajowy Brutto osiągnął natomiast dołek na poziomie 0,5% r/r w I kw. 2009 r. i od tego czasu rośnie - my spodziewamy się, że przeciętny wzrost gospodarczy w 2010 r. osiągnie poziom 3,6%.

Popyt wewnętrzny odegrał istotną rolę w ożywieniu z 2010 r. - w przeciwieństwie do wielu innych krajów, w których istotny wkład w rozwój gospodarczy miał eksport. Spodziewamy się, że w 2011 r. konsumpcja będzie nadal rosnąć.

Przyrost stanu zapasów, który w 2010 r. również miał poważny udział we wzroście gospodarczym, w 2011 r. będzie jednak maleć, i dlatego w tym roku spodziewamy się nieco niższego - ale nadal intensywnego - wzrostu PKB. Dobra kondycja gospodarki powinna przełożyć się na powstawanie nowych miejsc pracy - spodziewamy się, że do końca roku stopa bezrobocia spadnie z obecnego poziomu 11,7% do 11,1%.

Inflacja pod koniec 2010 r. nieco się odbiła, a my spodziewamy się, że po kilku latach z inflacją znacznie przekraczającą 3% średnioroczny poziom osiągnie 2,8%. Na początku 2011 r. inflacja powinna utrzymać się na wysokim poziomie w związku z wywierającym presję na ceny wysokim popytem. Do tego dochodzi wprowadzona 1 stycznia 2011 r. podwyżka podatku VAT o 1%, która także będzie wywierać presję inflacyjną w pierwszym półroczu.

Sugeruje to również, że można się spodziewać działań ze strony polskiego banku centralnego. Główna stopa procentowa przez cały 2010 r. utrzymywana była na poziomie 3,5%, jednak my oczekujemy w pierwszym półroczu 2011 r. zmierzających do powstrzymania inflacji podwyżek. W drugim półroczu trend inflacyjny powinien jednak nieco wyhamować wraz ze spowolnieniem gospodarczym i zmniejszeniem wpływu podwyżki VAT.

Sądzimy, że Polska znajduje się obecnie w dobrym położeniu, aby w 2011 r. wyprzedzić strefę euro, ponieważ popyt krajowy w połączeniu z eksportem do Niemiec będzie pobudzać aktywność gospodarczą. W tym roku spodziewamy się:

Dowiedz się więcej na temat: wzrosty | PKB | prognozy | wzrost gospodarczy | wzrost PKB | R. | tym | GUS | proca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »