W sobotę Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły ataki na Iran. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało odwet na wszystkie bazy USA na Bliskim Wschodzie. Agencja Fars podała, że doszło już do pierwszych ataków strony irańskiej w Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Bahrajnie.
Internetowy blackout w Iranie
Wskutek operacji wojskowych w Iranie pojawiły się problemy w dostępie do Internetu. Jak podała firma monitorująca sytuację NetBlocks "dane sieciowe pokazują, że w Iranie panuje obecnie niemal całkowita blokada internetu". Łączność w kraju wynosi 4 proc. lub mniej.
Dodano, że incydent pokrywa się ze środkami zastosowanymi podczas zeszłorocznej wojny z Izraelem.
Cyfrowa cenzura w Iranie
Mieszkańcy Iranu borykają się z poważniejszymi problemami w dostępie do sieci od początku tego roku. Po antyrządowych protestach władze ograniczyły możliwość korzystania z Internetu.
"Incydent jest następstwem serii eskalujących środków cenzury cyfrowej, wymierzonych w protesty w całym kraju i utrudniających obywatelom korzystanie z prawa do komunikacji w krytycznym momencie" - odnotowało NetBlocks na początku stycznia.
Po ubiegłorocznym ataku Izraela na Iran drugi z tych krajów zgłosił skargę do międzynarodowej Rady ds. Regulacji Radiowych ITU, oskarżając firmę Starlink o świadczenie usług internetowych bez wymaganej licencji w kraju. Iran zarzucił firmie Starlink prowadzenie działalności w Iranie bez wymaganej licencji.
Skarga jest następstwem aktywowania sieci Starlink w Iranie podczas 12-dniowej czerwcowej wojny z Izraelem. Irańskie władze blokowały wówczas dostęp do internetu, ale nie mogły zablokować satelitarnej sieci internetowej.











