Reklama

KE chce poprawić wiarygodność wskaźników

W ślad za skandalem z manipulowaniem bankową stopą kredytową Libor, KE rozpoczęła w środę konsultacje ws. rynkowych wskaźników referencyjnych, jak europejski Euribor czy warszawski Wibor. Potem KE zaproponuje, jak udoskonalić metody ich ustalania i kontroli.

"Po ostatnich skandalach z manipulowaniem indeksem Libor, pod koniec lipca zaproponowaliśmy nowelizację dyrektywy o wzmocnieniu sankcji za manipulacje na rynkach finansowych. Dziś otwieramy konsultacje, by przyjrzeć się, jak te rynkowe wskaźniki są ustalane i zarządzane" - powiedział rzecznik komisarza ds. rynku wewnętrznego Michela Barniera, Stefaan De Rynck.

Jak dodał, KE chce zbadać "potencjał" możliwej regulacji w tej dziedzinie, a zwłaszcza to, "jak zapewnić większą przejrzystość określania i stosowania tych wskaźników", które służą jako punkt odniesienia w transakcjach finansowych.

Reklama

De Rynck nie ujawnił, jak KE chce zreformować metodę ustalania wskaźników oprocentowania kredytów międzybankowych, którą teraz zajmują się same banki. Np. Euribor obliczany jest przez organizację EURIBOR-EBF na podstawie średniej dostarczanej przez 43 banki. Ale podkreślił, że zdaniem Barniera "autoregulacja nie działa"; te wskaźniki są bowiem dobrem publicznym i nie można pozostawić ich w rękach prywatnych.

"Logiczne byłoby, by to Europejski Bank Centralny odpowiadał za zarządzanie wskaźnikiem Euribor" - powiedziały PAP źródła w KE zastrzegające anonimowość ze względu na to, że propozycje KE mają zostać wypracowane dopiero po zakończeniu konsultacji.

Trwające do listopada konsultacje obejmują poza stopami wymiany także inne wskaźniki rynkowe jak np. wskaźniki cen nieruchomości. KE zastrzega, że po tych konsultacjach "wszystkie opcje są na stole", "ale każde rozwiązanie powinno zagwarantować, że wskaźniki referencyjne nie są przedmiotem konfliktu interesów oraz odzwierciedlają rzeczywistość gospodarczą i są stosowane w odpowiedni sposób".

Jest to reakcja na skandal z manipulowaniem Liborem (London Interbank Offered Rate), stopą, na której opierają się oferty i transakcje najważniejszych londyńskich instytucji finansowych. Skandal polegał na tym, że traderzy około 20 banków manipulowali zgłoszeniami szacowanych przez siebie międzybankowych stóp kredytowych, z których codziennie wyciąga się średnią - Libor. Poza badaniem skandalu Libor, KE od roku prowadzi też śledztwo ws. domniemanych manipulacji analogiczną stopą Euribor (Euro Interbank Offered Rate); inne śledztwo dotyczy japońskiego wskaźnika - Tibor.

"Trwające międzynarodowe śledztwa ws. manipulacji indeksem Libor ujawniły kolejny przykład niedopuszczalnego zachowania banków. Wątpliwości co do poprawności i rzetelności wskaźników mogą podważyć zaufanie do rynku, powodują znaczne straty dla konsumentów i inwestorów i zakłócają realną gospodarkę" - oświadczył Barnier drogą komunikatu prasowego.

KE podkreśla, że rynkowe wskaźniki referencyjne są dobrem publicznym, gdyż w oparciu o stawkę oprocentowania pożyczek międzybankowych ustalane są rentowności niezliczonych produktów finansowych, w tym także tych dla zwykłych ludzi: kredytów hipotecznych, depozytów, pożyczek studenckich, czy kredytów na kartach kredytowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »