Cła Trumpa stały się faktem. Nowa rzeczywistość globalnego handlu
Tuż po północy czasu wschodnioamerykańskiego weszły w życie 10-procentowe cła na niemal wszystkie towary z prawie wszystkich krajów świata. To pierwsza część ceł, których wdrożenie ogłosił w środę 2 kwietnia prezydent USA Donald Trump, realizując swoją wizję polityki handlowej opartej na protekcjonizmie.
Cła Donalda Trumpa stały się faktem. O godzinie 00:01 w sobotę czasu wschodnioamerykańskiego (a więc o godzinie 6:01 w Polsce) zaczęły obowiązywać 10-procentowe taryfy stanowiące podstawową stawkę celną dla niemal wszystkich importowanych do Stanów Zjednoczonych towarów z niemal wszystkich krajów świata.
Nowe cła nie dotyczą jednak Kanady i Meksyku, na które już wcześniej prezydent Trump nałożył 25-procentowy podatek (dotyczy on ok. połowy importu). Wyłączone z tych taryf są też stal, aluminium, samochody i części samochodowe, będące również przedmiotem osobnych, 25-procentowych ceł - a także miedź, leki, półprzewodniki i drewno (te mają zostać dodatkowo oclone w przyszłości), jak również nośniki energii i minerały niedostępne w USA.
Jest to pierwsza część ogłoszonych przez Donalda Trumpa ceł mających w teorii wprowadzić wzajemność w stosunkach handlowych Stanów Zjednoczonych z parterami.
Przypomnijmy, że 9 kwietnia wdrożone mają zostać dodatkowe cła na towary z 57 państw posiadających nadwyżkę w handlu towarami ze Stanami Zjednoczonymi. W tym gronie są Chiny i Unia Europejska, które zostaną objęte odpowiednio 34-procentowym i 20-procentowym dodatkowym cłem, a także m.in. Japonia (dla tego kraju stawka celna wyniesie 24 proc.), Korea Południowa (stawka 25 proc.), Indie (26 proc.), Wietnam (46 proc.), czy Tajwan (32 proc.).
Według wyliczeń Yale Budget Lab, jeśli wszystkie nowe taryfy wejdą w życie zgodnie z zapowiedziami prezydenta Donalda Trumpa, nowa średnia stawka celna USA wzrośnie z 2,2 proc. do ponad 22 proc. i będzie najwyższa od ponad stulecia, a także zdecydowanie wyższa od ceł w większości państw świata.
W efekcie cła będą wyższe nawet od ceł wprowadzonych w 1930 r. w reakcji na Wielki Kryzys na mocy ustawy Smoota-Hawleya (zwiększała ona do rekordowych poziomów cła na ponad 20 tysięcy towarów importowanych do Stanów Zjednoczonych). Ówczesne cła są uznawane przez historyków za jeden z powodów, dla których Wielki Kryzys pogłębił się i w konsekwencji trwał dłużej.