Na londyńskim lotnisku zainstalowano skanery bezpieczeństwa CT (Computed Tomography) - nowoczesne urządzenia do kontroli bagażu, wykorzystujące technologię tomografii komputerowej. Wykonują setki zdjęć rentgenowskich pod różnymi kątami i tworzą szczegółowe, trójwymiarowe obrazy zawartości torby. Z podobnych maszyn korzystają lotniska w Nowym Jorku, Hongkongu i Dubaju.
Skanery na Heathrow. Ich wartość zwala z nóg
Zakończona na Heathrow inwestycja kosztowała miliard funtów (ok. 5,1 miliarda złotych). Objęła instalację skanerów na wszystkich czterech terminalach portu - łącznie 146 pasach kontroli. Ostatnie urządzenie zainstalowano w piątek, 23 stycznia. Dzięki wprowadzonym zmianom, Heathrow szczyci się obecnie mianem największego lotniska na świecie, które zainstalowało nowy sprzęt we wszystkich swoich terminalach.
W wydanym komunikacie poinformowano, że skanery zapewniają lepszą jakość obrazu bagażu podręcznego. Dzięki temu skrócą czas oczekiwania na kontrolę celną, bo - jak zapewniło lotnisko - mogą obsłużyć "tysiące pasażerów na godzinę". Administracja londyńskiego portu podkreśliła, że większa wydajność nie wpłynie na obniżenie wysokich standardów bezpieczeństwa.
Nowoczesne skanery nie tylko poprawią szybkość obsługi pasażerów, będą też miały znaczenie ekologiczne. Jak obliczono, modernizacja pozwoli zaoszczędzić około 16 milionów plastikowych torebek rocznie. Wcześniej były one wymagane do transportu płynów.
Nowoczesny sprzęt. Wystartował z poślizgiem
Wdrażanie nowych, zaawansowanych technologicznie skanerów napotykało w Wielkiej Brytanii na szereg opóźnień. Zgodnie z zapowiedziami Down Street sprzed siedmiu lat, przepisy dotyczące przewożenia płynów przez kontrole bezpieczeństwa w pojemnikach do 100 ml, miały zostać zniesione do końca 2022 r. Plany pokrzyżowała pandemia i kolejną datę wyznaczono na połowę 2024 r. Tej daty też nie dotrzymano.
Heathrow nie jest pierwszym, brytyjskim lotniskiem, które zainstalowało nowy, zaawansowany technologicznie sprzęt. Wcześniej podobną inwestycję zrealizowały: londyński Gatwick, szkocki Edynburg i położone w środkowej Anglii Birmingham. Limity płynów do dwóch litrów podniosły też lotniska w Bristolu i Belfaście.












