Iran rozważa propozycję dotyczącą opłat tranzytowych dla statków przepływających przez Cieśninę Ormuz. Teheran może w ten sposób próbować pozyskać dodatkowe środki na kontroli nad kluczowym szlakiem wodnym, którym przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego.
Żegluga przez Cieśninę Ormuz może być płatna
Irańscy parlamentarzyści utrzymują, że warunki żeglugi tą drogą wodną nie powrócą do tych sprzed wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, kiedy 28 lutego USA i Izrael przeprowadziły ataki na Iran.
"W parlamencie pracujemy nad planem, zgodnie z którym państwa będą płacić Republice Islamskiej opłaty i podatki, jeśli Cieśnina Ormuz będzie wykorzystywana jako bezpieczny szlak tranzytowy, energetyczny i żywnościowy" - powiedziała Somayeh Rafiei, cytowana przez agencję informacyjną ISNA.
Iran rozważa opłaty tranzytowe w Cieśninie Ormuz
Jak podaje z kolei agencja Mehr, doradca irańskiego przywódcy zapowiedział, że po zakończeniu wojny nastąpi "nowy reżim w Cieśninie Ormuz", który umożliwi Teheranowi nałożenie ograniczeń morskich na państwa, które go sankcjonowały. "Wykorzystując strategiczne położenie Cieśniny Ormuz, możemy nałożyć sankcje na (Zachód) i uniemożliwić jego statkom przepływanie przez ten szlak wodny" - powiedział w czwartek Mohammad Mokhber.
Ruch tankowców przez strategiczną cieśninę znacząco spadł po tym, jak Iran zaczął atakować statki handlowe na wodach Zatoki Perskiej. W ostatnich dniach Teheran zezwolił na przepływ niektórych statków z krajów, które uważa za przyjazne, ostrzegając jednocześnie, że zablokuje przepływ statków z krajów, które rzekomo przyłączyły się do ataku. Według szacunków irański eksport wynosi obecnie około 1,5 mln baryłek dziennie.











